Premiera: Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung. Wyrzucili 4MATIC-a, aby dać 646 KM wyłącznie na tylną oś
Mercedes-AMG zaprezentował nowy, limitowany model CLE 646 Spezialanfertigung – auto, na którego nazwie zapewne niejeden fan marki połamie sobie język, a które stanowi bezkompromisową przeróbkę popularnego CLE Coupe. Torowa zabawka z Niemiec całkowicie zrywa z napędem na obie osie na rzecz klasycznego RWD, stawiając na potężną jednostkę V8 biturbo i mechaniczne rozwiązania mające przywrócić “czucie” maszyny w coraz bardziej zdigitalizowanej motoryzacji – przynajmniej dla nielicznej grupy kierowców.
Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung – co po polsku oznacza “wykonanie specjalne” – to dopuszczony do ruchu drogowego, limitowany model stworzony na bazie CLE 53, który bezpośrednio nawiązuje do rozwiązań stojących za motoryzacyjną ikoną lat 80., czyli legendarnym coupe AMG 300 CE 6.0, znanym powszechnie jako “The Hammer”.
Jak podaje Mercedes, projekt ten powstał z oddolnej inicjatywy konstruktorów AMG, których celem było sprawdzenie granic możliwości platformy współczesnego CLE Coupe. Efektem tych prac stał się drugi – po otwartym PureSpeed – model z limitowanej linii Mythos, montowany w całości ręcznie w Affalterbach.
Zmodernizowane V8 biturbo
Pod wydłużoną maską Mercedesa CLE Coupe umieszczono zmodyfikowaną jednostkę AMG M177 EVO o pojemności 3982 cm3. Osiąga ona moc 646 KM w przedziale 6000-6250 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy wynoszący 850 Nm, który pozostaje do dyspozycji kierowcy w zakresie 2500-4500 obr./min. W silniku zastosowano płaski wał korbowy, co pozwoliło zredukować masy wirujące, wyostrzyło reakcję na gaz i ułatwiło szybkie wkręcanie się jednostki na obroty. Układ wspomagany jest instalacją miękkiej hybrydy ze zintegrowanym rozrusznikoalternatorem (ISG), który generuje dodatkowe 23 KM i 205 Nm momentu obrotowego.
Aby sprostać takim parametrom i obciążeniom termicznym, silnik Mercedesa został wyposażony w trzy niezależne obiegi chłodzenia, w tym wysokotemperaturowy dla bloku silnika oraz dwa niskotemperaturowe, odpowiedzialne za chłodzenie powietrza doładowującego, oleju przekładniowego oraz podzespołów instalacji 48V. Fani ryku silnika V8 będą również zadowoleni z faktu umieszczenia w Mercedesie dedykowanego, wyczynowego układu wydechowego o podwyższonej przepustowości, którego tylna sekcja została opracowana wspólnie z firmą Akrapovic.
Pożegnanie z napędem na cztery koła
Najważniejszą zmianą mechaniczną w stosunku do pierwotnego Coupe było całkowite usunięcie układu napędu na wszystkie koła 4MATIC+. Cała siła napędowa trafia teraz na tylną oś za pośrednictwem automatycznej przekładni AMG SPEEDSHIFT TCT 9G z konwerterem momentu obrotowego, funkcją podwójnego wysprzęglenia oraz możliwością wielokrotnej redukcji biegów. Na tylnej osi zainstalowano ponadto elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, który dostosowuje stopień blokady do aktualnego obciążenia kół.
Mercedes CLE 646 Spezialanfertigung przyspiesza do setki w 3,9 sekundy, a barierę 200 km/h osiąga już po 11,4 sekundy. Na rozpędzenie się do 300 km/h potrzebuje 36,2 sekundy w aerodynamicznej konfiguracji Street oraz 36,8 sekundy w wersji torowej Track. Prędkość maksymalna wynosi 310 km/h. Według normy WLTP, średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi 15,8 l/100 km.
Dieta odchudzająca i motorsportowe podwozie od KW
Masa własna nowego Mercedesa wynosi 1895 kg według normy DIN, a dopuszczalna masa całkowita to 2130 kg. Zestawiając ten wynik z bazowym CLE Coupe okazuje się, że inżynierowie zredukowali masę nowego modelu aż o około 170 kg. Masa między przednią a tylną osią rozłożona jest w proporcji 56:44.
Układ jezdny oparto na nowo opracowanym zawieszeniu gwintowanym (coilover) ze stalowymi sprężynami, powstałym we współpracy z uznaną w świecie motorsportu firmą KW Automotive. Zastosowane w nim amortyzatory oferują 4-kierunkową, w pełni manualną regulację z osobnym ustawianiem siły dobicia i odbicia dla niskich oraz wysokich prędkości pracy tłoczyska. W praktyce pozwala to na precyzyjne rozdzielenie zachowania nadwozia podczas hamowania i skrętu od tłumienia gwałtownych najazdów na nierówności. Z myślą o jeździe torowej dostosowano także prześwit – auto obniżono o 22 mm z przodu i o 16 mm z tyłu.
Za wytracanie prędkości odpowiada kompozytowo-ceramiczny układ hamulcowy AMG ze złotymi zaciskami i dedykowanymi kanałami chłodzącymi zintegrowanymi z przednim pasem. Na osi przedniej zamontowano wentylowane i perforowane tarcze z długich włókien węglowych, z którymi współpracują 6-tłoczkowe zaciski stałe. Oś tylna ma natomiast tarcze z 1-tłoczkowymi zaciskami pływającymi.
Samochód wyposażono także w kute felgi AMG Performance w rozmiarze 11,0 J x 20 cali z przodu i 12,0 J x 20 cali z tyłu oraz opony o wymiarach 305/30 ZR20 z przodu i 335/30 ZR20 z tyłu. Mieszanka i struktura ogumienia wywodzą się z rozwiązań opracowanych pierwotnie dla superauta Mercedes-AMG ONE.
Nadwozie typu wide body i ponad 250 kg docisku
Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung mierzy 4949 mm długości, 1987 mm szerokości i 1420 mm wysokości przy rozstawie osi na poziomie 2875 mm. Rozstaw kół – zarówno na przedniej osi, jak i tylnej – został zwiększony o 60 mm, co jednocześnie wymusiło zastosowanie znacznie bardziej poszerzonych błotników.
W nowym modelu Mercedesa kompozyt węglowy stał się niemal głównym bohaterem. Wykonano z niego przednie błotniki z otwartymi żaluzjami odpowietrzającymi, nowy pas przedni, panele progowe, maskę silnika z centralnym wlotem zimnego powietrza, poszycie dachu, tylny zderzak z dyfuzorem, a także wzmocnioną klapę bagażnika. Tylną szybę oraz tylne szyby boczne zastąpiono odpowiednikami z lekkiego poliwęglanu, a tradycyjny akumulator ustąpił miejsca baterii rozruchowej 12V.
Z zewnątrz nowy model poznamy także po dwukolorowym malowaniu nadwozia. Od pasa przedniego do słupka B znajduje się lakier srebrny mojave magno, a tylna część wykończona została czarnym lakierem obsydian magno, wzbogaconym o historyczne herby AMG na drzwiach.
Aerodynamikę podporządkowano sile docisku. Przy prędkości maksymalnej cały pakiet generuje ponad 250 kg. Przedni splitter ma trzystopniowe mocowanie i pozwala na ręczną zmianę ustawienia z drogowego Street (Cd 0,402) na torowe Race (Cd 0,417). W wariancie torowym działa jak odwrócone skrzydło, a w połączeniu z mocno zabudowanym, ożebrowanym podwoziem wywołuje tzw. efekt Venturiego, przysysając przód auta do asfaltu. Docisk przedniej osi poprawiają też kanały przy reflektorach, które odprowadzają powietrze z nadkoli wprost przez żaluzje w błotnikach. Z tyłu o balans dba karbonowy spojler na trapezowych wspornikach, którego sekcję centralną również można ustawić ręcznie.
Surowe wnętrze dla prawdziwych emocji torowych
Kabina Mercedesa została wyraźnie odchudzona. Wyeliminowano tu tylne fotele, zastępując je zintegrowanym pałąkiem bezpieczeństwa, który usztywnia strukturę skrętną karoserii. Usunięto także większość materiałów wygłuszających, uproszczono pokładowy system audio oraz zrezygnowano z licznych systemów wspomagania kierowcy.
Boczki drzwi zostały wykonane z surowego włókna węglowego, a kierowca i pasażer zajmują miejsca w ultralekkich, wyczynowych fotelach kubełkowych z głębokim trzymaniem bocznym. Do dyspozycji mamy także opcjonalny pakiet Performance, który uzupełnia wnętrze o profesjonalne, 6-punktowe pasy bezpieczeństwa. Kierownica AMG Performance jest spłaszczona u dołu, pokryta mikrofibrą DINAMICA i pozbawiona części przełączników, pozostawiając jedynie elementy dedykowane szybkiej jeździe.
Jednym z najważniejszych narzędzi dla kierowcy jest system AMG TRACTION CONTROL. Działa on po całkowitym wyłączeniu systemu stabilizacji toru jazdy i umożliwia 9-stopniową regulację dopuszczalnego poślizgu kół. Pozwala to na pełne i precyzyjne dopasowanie pracy tylnej osi do aktualnej przyczepności, stopnia nagrzania opon czy też zamiaru wprowadzenia auta w kontrolowany poślizg.
Podsumowanie
Produkcję nowego Mercedesa ograniczono do zaledwie 30 egzemplarzy na cały świat. Rywalizacja była najwyraźniej wyjątkowo zacięta, ponieważ każdy z planowanych egzemplarzy został wyprzedany kolekcjonerom jeszcze przed oficjalnym odsłonięciem auta.
Mercedes CLE 646 Spezialanfertigung to prawdziwy pomnik bezkompromisowej motoryzacji spalinowej, a zarazem miła odskocznia od ciężkich, zelektryfikowanych aut, pełnych cyfrowych asystentów, kabinowych udogodnień oraz zaawansowanych napędów AWD. Fakt, że cała seria rozeszła się w mgnieniu oka, tylko potwierdza, że kierowcy wcale nie zapomnieli o epoce czysto mechanicznych, nieprzefiltrowanych emocji, a popyt na tego typu maszyny wciąż jest ogromny.