Jak rocznik samochodu wpływa na cenę przy odsprzedaży?
Czy warto dopłacić do samochodu z rocznika 2027, czy może lepiej wybrać tańszy model z 2026 roku? Różnica w roczniku ma przede wszystkim psychologiczny wpływ na postrzeganie auta na rynku wtórnym, co może przełożyć się na korzystniejszą cenę przy odsprzedaży. Nie zawsze jednak wybór nowszego rocznika ma uzasadnienie ekonomiczne.
Z artykułu dowiesz się o:
Kierowcy decydujący się na zakup nowego auta pod koniec roku zazwyczaj stają przed bardzo podobnym dylematem. W salonach pojawiają się już samochody z kolejnego roku modelowego, a dotychczasowe roczniki często oferowane są z pokaźnymi i bardzo atrakcyjnymi rabatami. W wielu przypadkach oba auta prezentują się identycznie lub różnią się zaledwie kilkoma kosmetycznymi aspektami. Jednak ich oznaczenie ma ogromne znaczenie nie tylko przy zakupie, ale również kilka lat później, kiedy przyjdzie czas na sprzedaż używanego modelu na rynku wtórnym.
Rok produkcji a rok modelowy – podstawowe rozróżnienie
Na sam początek warto zacząć od rozróżnienia dwóch pojęć, które w teorii są często ze sobą mylone, a w praktyce istotnie wpływają na późniejszą wycenę auta na rynku wtórnym.
Rok produkcji wskazuje, kiedy konkretnie powstał dany samochód. Rok modelowy określa natomiast wersję auta przypisaną przez producenta do danego cyklu modelowego, który nie musi pokrywać się z rokiem kalendarzowym. Samochód wyprodukowany pod koniec 2026 roku może więc należeć już do roku modelowego 2027, jeśli producent tak zakwalifikował jego specyfikację. W praktyce jednak pojęcia te są używane dość płynnie. Na portalach ogłoszeniowych (np. OLX) decydującym czynnikiem jest wprawdzie rok produkcji, natomiast prywatni kierowcy nierzadko wpisują w tym miejscu rok modelowy – szczególnie w przypadku aut z przełomu roku.
Istotna jest także data pierwszej rejestracji, która chociażby w przypadku bazy Eurotax stanowi podstawowy parametr określający wiek pojazdu. Samochód wyprodukowany pod koniec 2026 roku, ale zarejestrowany na początku 2027 roku, może zyskać na wartości. Późniejsza rejestracja ma znaczenie przede wszystkim dla sposobu oceny wieku pojazdu przez ubezpieczycieli i rzeczoznawców, a w zależności od warunków producenta – również dla okresu pozostałej gwarancji. Pamiętaj jednak, że przeciętny kupujący, widząc w dowodzie rejestracyjnym rok produkcji 2026, wciąż będzie postrzegał auto jako starsze.
Magia “młodszego” rocznika – dlaczego liczba 2027 wpływa na cenę auta z drugiej ręki
Kierowcy poszukujący auta na rynku wtórnym zazwyczaj filtrują ogłoszenia według lat produkcji. Samochód z rocznika produkcji 2027 zawsze będzie postrzegany jako nowocześniejszy niż ten z 2026 roku, mimo iż realnie może dzielić je jedynie kilka miesięcy różnicy (np. grudzień 2026 vs styczeń/luty 2027). Przekładając to na konkretne lata – przykładowo i czysto matematycznie, w 2030 roku samochód wyprodukowany w grudniu 2026 roku w oczach kupującego będzie autem 4-letnim. Z kolei auto wyprodukowane w styczniu 2027 roku, czyli zaledwie miesiąc później, będzie już traktowane jako auto 3-letnie.
Ta z pozoru błaha różnica diametralnie wpływa na liczbę wyświetleń Twojego ogłoszenia i zainteresowanie kupujących. Szczególnie istotne jest to w przypadku używanych aut elektrycznych, których średni wiek na rynku wtórnym zazwyczaj nie przekracza 3 lat, a starsze modele postrzegane są jako bardziej ryzykowne z uwagi na strach przed istotną utratą SoH (State of Health) akumulatora, a w konsekwencji zasięgu EV. W konsekwencji samochód z rocznika 2027 możesz – ale nie musisz – sprzedać szybciej i za wyższą cenę rynkową od auta z rocznika 2026.
Warto przy tym pamiętać, że samochody tracą na wartości wraz z upływem czasu, ale nie w jednakowym tempie. Oprócz samego rocznika znaczenie ma także jego pozycja i popularność na rynku wtórnym oraz realny stan techniczny, wraz z przeszłością powypadkową. Popularny model z oszczędnym i uznawanym powszechnie za niezawodny silnikiem oraz poszukiwanym wyposażeniem z rocznika 2026 może zatem utrzymywać cenę lepiej niż samochód z rocznika 2027, który ma ograniczoną grupę potencjalnych odbiorców.
Ile tracą na wartości auta?
Według danych carVertical, po pierwszym roku eksploatacji samochody tracą średnio od 20 do 30% swojej początkowej wartości. Po trzech latach eksploatacji wartość rezydualna auta spada natomiast do około 50% ceny katalogowej – jest to również okres najbardziej dynamicznych spadków, które spłaszczają się z biegiem kolejnych lat.
Rocznik 2026 z rabatem czy 2027 bez dużej obniżki – co wybrać?
Wybór między rocznikiem 2026 a 2027 warto rozpatrzyć pod kątem TCO, czyli całkowitego kosztu posiadania auta. Niższa cena zakupu – szczególnie wtedy, gdy dealer oferuje atrakcyjne rabaty w ramach wyprzedaży rocznika pod koniec roku – wcale nie musi oznaczać gorszej decyzji finansowej, nawet jeśli w przyszłości starszy rocznik osiągnie nieco niższą cenę przy odsprzedaży. Modele z rocznika 2027 w wielu przypadkach mają wyższą cenę katalogową, przez co nawet po uwzględnieniu ewentualnych rabatów startowych pozostają droższe.
Zakup auta z nowszego rocznika ma największy sens wtedy, gdy planujesz odsprzedać je na rynku wtórnym po około 1-4 latach – w tym okresie wpływ rocznika na wartość pojazdu jest bowiem największy. Wybór nowszego rocznika traci jednak na znaczeniu, jeśli planujesz eksploatować samochód przez średnio 7-8 lat. Po takim czasie realna różnica w cenie odsprzedaży staje się symboliczna, a kluczowe znaczenie zyskuje stan techniczny, historia serwisowa oraz bezwypadkowość. Różnica ta na rynku wtórnym może być ostatecznie znacznie mniejsza niż oszczędność, jaką zyskasz na samym początku, kupując atrakcyjnie wycenione auto z rocznika 2026 zamiast najnowszego 2027.
Ile można stracić na dopłacie do nowszego rocznika?
Załóżmy, że dealer oferuje dwa te same modele. Samochód z rocznika 2026 kosztuje 145 tysięcy złotych, a nowszy model z rocznika 2027 kosztuje 160 tysięcy złotych. Różnica między nimi wynosi więc 15 tysięcy złotych.
Jeśli po kilku latach oba samochody będą w podobnym stanie – zakładając przy tym tę samą konfigurację – różnica w ich cenach rynkowych może być mniejsza niż początkowa dopłata. W takim przypadku zakup droższego modelu, również w perspektywie przyszłościowej odsprzedaży, niekoniecznie musi okazać się korzystniejszy finansowo.
Jeśli przewidywana różnica w ich cenach odsprzedaży będzie mniejsza niż wspomniane 15 tysięcy złotych, to droższy i nowszy egzemplarz nie zrekompensuje dopłaty do zakupu na start.
Co jeszcze wpływa na cenę auta przy odsprzedaży?
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na ostateczną cenę auta na rynku wtórnym jest przebieg. Dwa samochody wyprodukowane w podobnym czasie mogą mieć różną wartość, jeśli jeden przejechał kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, a drugi ma już za sobą użytkowanie flotowe i przebieg liczony w setkach tysięcy. Znaczenie ma również stan techniczny i wizualny, w tym regularny serwis, bezwypadkowa przeszłość, udokumentowane naprawy oraz zadbane wnętrze.
Kolejna kwestia to wybrany silnik i wyposażenie. Niektóre konfiguracje już na starcie są bardziej poszukiwane na rynku wtórnym, co zwiększa ich wartość oraz pulę potencjalnych odbiorców. Ostatnim czynnikiem jest popyt na dany model – czy jest to popularny obecnie SUV uznanej marki, czy też niszowy model producenta niecieszącego się najlepszą opinią. Ponadto pojawienie się konkurencyjnych samochodów – na przykład z Chin – w podobnych cenach może wpłynąć na ceny używanych egzemplarzy niezależnie od ich rocznika.
Jak sprawdzić, czy dopłata do nowszego rocznika się opłaca?
Na samym początku sprawdź, czy model z nowszego rocznika jest technicznie i stylistycznie taki sam jak wersja z roku poprzedniego. Jeśli samochód przeszedł w tym czasie lifting i zyskał nowe funkcje, jest to istotny czynnik, który warto wziąć pod uwagę.
Następnie wejdź na portale ogłoszeniowe, takie jak Otomoto, OLX czy Facebook Marketplace, aby porównać ceny rynkowe. Sprawdź, ile ta sama konfiguracja – z identycznym silnikiem, zakresem wyposażenia i lakierem – kosztuje przykładowo w przypadku starszego rocznika (np. 2025), a ile w przypadku nowszego rocznika (np. 2026). Różnica w kwocie pokaże Ci, ile faktycznie dopłacasz za sam rok produkcji.
Rocznik 2026 czy 2027 – podsumowanie
W praktyce nie ma jednej odpowiedzi, która sprawdzi się w każdym przypadku. Uogólniając jednak, dopłata do nowszego rocznika ma sens, gdy planujesz sprzedać samochód po stosunkowo krótkim czasie lub gdy dany model przeszedł większy lifting. Z kolei zakup modelu z 2026 roku jest uzasadniony przede wszystkim wtedy, gdy dealer oferuje znaczący rabat względem ceny katalogowej rocznika 2027, co pozwala zrekompensować ewentualną stratę przy późniejszej odsprzedaży starszego auta.
Źródła:
- https://carly.pl/blog/utrata-wartosci-samochodu
- https://www.fmleasing.pl/porady/kalkulator-utraty-wartosci-samochodu
- https://www.toyota.pl/porady/najnizsza-utrata-wartosci-aut
- https://www.volkswagen.pl/pl/swiat-volkswagena/magazine/finansowanie-i-ubezpieczenia/ile-bedzie-wart-twoj-samochod.html
- https://polskiobserwator.de/prosta-regula-wartosci-auta-tabela/
- https://www.rovalo.ai/guides/should-you-buy-2026-model-now-or-wait-for-2027
- https://www.auto-swiat.pl/ev/wiadomosci/co-piaty-elektryk-to-tesla-a-sredni-wiek-auta-to-3-lata-polski-rynek-w-pigulce/09z39js