Test Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition. Czy szwedzki SUV premium wciąż ma przewagę nad nowszymi rywalami?
Volvo XC40 nie należy do najmłodszych przedstawicieli segmentu kompaktowych SUV-ów, a mimo to wciąż potrafi przekonać do siebie jakością wykonania, funkcjonalnością i charakterem. Sprawdzam wersję B4 Ultra Black Edition oraz jak szwedzki samochód wypada na tle nowszych konkurentów, a także czy warto zainteresować się nim również na rynku wtórnym.
Współczesne samochody szybko się starzeją pod względem technologii i wyposażenia. Producenci regularnie prezentują nowe generacje, rozbudowaną elektronikę pokładową oraz nowe rozwiązania technologiczne, które systematycznie mają zachęcać klientów do wybrania konkretnego modelu kosztem konkurencji. Volvo skutecznie pokazuje jednak, że nie każda dobra konstrukcja musi być nieustannie zastępowana nową, aby utrzymać odpowiednią sprzedaż – przynajmniej na niektórych rynkach, w tym w Polsce.
Volvo XC40 zadebiutowało na rynku w 2017 roku i nadal cieszy się ogromną popularnością, choć z pewną korektą. W trzecim kwartale globalna sprzedaż tego modelu spadła o 10,7% względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Sama marka Volvo odnotowała jednak wzrost liczby rejestracji o 2%, przy czym kierowcy najczęściej decydują się na szwedzkie elektryki kosztem miękkich hybryd i PHEV-ów.
Co ciekawe, całkowicie inaczej wygląda już sytuacja marki w Polsce. Volvo regularnie poprawia na naszym rynku swoje wyniki, a istotną rolę wciąż odgrywają modele spalinowe. Obok XC60 i XC90 ważne miejsce zajmuje bohater naszego testu, czyli Volvo XC40, które od stycznia do września 2026 roku odnotowało 3 085 rejestracji, dzięki czemu kompaktowy SUV mógł uplasować się wśród dziesięciu najpopularniejszych aut premium w Polsce.
Od koncepcyjnego 40.1 do jednego z najważniejszych modeli Volvo – krótka historia
Historia modelu XC40 rozpoczęła się od prototypu 40.1, który został zaprezentowany szerszej publiczności w maju 2016 roku. Produkcyjny samochód zadebiutował we wrześniu 2017 roku i od samego początku celował w klientów preferujących kompaktowe SUV-y klasy premium, pokroju BMW X1 czy Audi Q3.
Volvo nie próbowało jednak naśladować swoich konkurentów. Szwedzka marka postawiła na prostsze, pudełkowate proporcje, dobrą organizację przestrzeni oraz standardowy skandynawski minimalizm. Wnętrze miało być eleganckie jak na klasę premium przystało, ale przede wszystkim funkcjonalne i odpowiadające potrzebom rodzin.
Volvo XC40 powstało na modułowej platformie CMA chińskiego koncernu Geely, który obecnie jest właścicielem Volvo. Z tej architektury korzystają również spokrewnione modele, w tym Lynk & Co 01 oraz Geely Xingyue.
Pierwszą większą modernizację XC40 przeprowadzono wiosną 2022 roku. Zmieniono wówczas między innymi zderzaki, osłonę chłodnicy i reflektory, dzięki czemu przód auta upodobnił się do elektrycznego coupe C40. Do gamy dołączyły również wersje z układem miękkiej hybrydy, a w kabinie zadebiutował system multimedialny wykorzystujące system operacyjny Google Android Automotive OS, zapewniający fabryczny dostęp do Map Google, Asystenta Google i sklepu Google Play.

Volvo XC40 – dane techniczne
Volvo XC40 mierzy 4,44 m długości przy rozstawie osi rzędu 2,70 m. Prześwit liczy 176 mm, dzięki czemu samochód ten sprawdzi się zarówno w mieście, jak i na gorszych nawierzchniach.
Pojemność bagażnika standardowo wynosi 443 litrów, a po złożeniu tylnych siedzeń wzrasta ona do 1443 litrów. Nie są to wyniki, które same w sobie miałyby zdeklasować całą konkurencję, ale Volvo skutecznie nadrabia to kilkoma praktycznymi rozwiązaniami. Do dyspozycji kierowcy pozostają haczyki, boczne przegrody oraz element dzielący bagażnik na dwie części, który pomaga utrzymać porządek i ograniczyć przemieszczanie się podczas pokonywania zakrętów.

Pod podłogą bagażnika znajduje się ponadto opcjonalne koło dojazdowe. Nasz egzemplarz jest również wyposażony w hak holowniczy.
Stylistyka Volvo XC40 – prosta bryła bez rewolucji
Volvo XC40 wciąż jest wierne swojej koncepcji przyjętej przed laty. Nadwozie jest kanciaste, wysokie i zwarte. Choć co poniektórzy mogą uznać taką stylistykę za nudną, skandynawski minimalizm w wydaniu Volvo ma swój urok.
Z przodu znajdują się reflektory LED z charakterystycznym motywem młota Thora. Wersja Ultra Black Edition dodaje do tego czarne detale. W naszym egzemplarzu znalazły się ponadto 20-calowe, pięcioramienne felgi wykończone błyszczącą czernią z oponami w rozmiarze 225/45, biały lakier Crystal White (1999 zł), czarne oznaczenia Volvo z nazwą modelu oraz ciemny, kontrastujący dach. Z tyłu zaś znalazły się charakterystyczne lampy zachodzące na słupki oraz klasyczny, szeroki słupek C.

Nowe multimedia na rok 2027 – Volvo nadrabia zaległości
Volvo na rok modelowy 2027 przygotowało kolejne już odświeżenie modelu XC40, które obejmuje zarówno wygląd, jak i wyposażenie w kabinie.
Najważniejsza zmiana dotyczy nowego systemu multimedialnego. W nowym XC40 pojawi się ekran o przekątnej 11,2 cala, bezprzewodowa obsługa Apple CarPlay i Android Auto oraz asystent głosowy Gemini. Producent zapowiada także nowe materiały wykończeniowe oraz udoskonalone systemy bezpieczeństwa.
Testowany przeze mnie model reprezentuje jeszcze poprzednią konfigurację – z tego też względu wciąż nie znajdziemy w nim bezprzewodowego CarPlaya i Android Auto.
Volvo XC40 wnętrze i wyposażenie – tu już widać wiek projektu, ale wciąż się broni
Kabina Volvo XC40 nie przeszła istotnych zmian od momentu premiery modelu. Pozostały tu pionowe nawiewy z metalicznymi akcentami oraz centralny, pionowy 9-calowy ekran systemu infotainment, który nie wszystkim kierowcom przypadnie do gustu. Jego ramki są dosyć szerokie, a palcująca się błyszcząca czerń wokół wyświetlacza skutecznie odciąga od niego wzrok. Jego działanie jest jednak bardzo poprawne – szybko reaguje na polecenia, a obsługa podstawowych funkcji jest intuicyjna, choć za jego pośrednictwem musimy obsługiwać również funkcjonowanie klimatyzacji.

Przed kierowcą znajduje się 12-calowy ekran cyfrowych wskaźników z ograniczonym zakresem personalizacji wyświetlanych informacji. Same dane i grafiki są czytelne i płynnie działają, a nawigacja może być wyświetlana bezpośrednio przed kierowcą.
Jakość wykorzystanych materiałów oraz spasowanie elementów w kabinie możemy bez wątpienia ocenić bardzo dobrze. Wiele powierzchni jest miękkich w dotyku, a w dodatku znajdziemy tu prawdziwie szczotkowane aluminium, solidną skórę na kierownicy oraz tapicerkę z tkaniny imitującej zamsz. Co więcej, nasz egzemplarz miał na liczniku ponad 23 tysięcy kilometrów, a mimo to fotel kierowcy nie wykazywał żadnych śladów zużycia czy zagnieceń. Na pochwałę zasługują także duże kieszenie w drzwiach wyłożone przyjemnym filcem, który przechodzi na sąsiadujące panele.

Przednie fotele Volvo XC40 są wygodne, mają elektryczną regulację, funkcję podgrzewania i wysuwane podparcie ud. Z tyłu również nie ma większych powodów do rozczarowania. Znajduje się tu sporo miejsca na nogi i nad głowami, składane zdalnie zagłówki, podłokietnik z uchwytami na napoje, osobne nawiewy oraz dwa porty USB-C. W testowanym przez nas egzemplarzu znalazła się także funkcja podgrzewania skrajnych siedzisk tylnej kanapy (1699 zł).
Wersja Ultra Black Edition – co uwzględnia?
Na liście wyposażenia wersji Ultra Black Edition znalazły się również kamery 360 stopni, przednie i tylne czujniki parkowania, dostęp bezkluczykowy, oświetlenie nastrojowe, ładowarka indukcyjna oraz elektrycznie sterowana klapa bagażnika. W kabinie znajdziemy łącznie cztery porty USB-C, dwustrefową klimatyzację automatyczną, wyświetlacz head-up oraz system audio Harman Kardon.
Pakiet bezpieczeństwa obejmuje m.in. asystenta utrzymania pasa ruchu, monitorowanie martwego pola, kontrolę uwagi kierowcy, ostrzeganie o ruchu poprzecznym podczas cofania oraz adaptacyjny tempomat. Samo monitorowanie wzroku kierowcy potrafiło być nieco irytujące, natomiast pozostałe systemy bezpieczeństwa sprawdziły się bardzo dobrze.

Wśród opcji znalazł się wspomniany lakier Crystal White (1999 zł), przyciemniane szyby tylne (1799 zł), podgrzewana przednia szyba (1099 zł), podgrzewane tylne siedziska (1699 zł), dojazdowe koło zapasowe (699 zł) oraz elektrycznie składany hak holowniczy (5999 zł).
Volvo XC40 B4 – napęd, osiągi i wrażenia z jazdy
Pod maską Volvo XC40 B4 znajduje się 2-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 197 KM i 300 Nm momentu obrotowego. Jednostka ta jest wspierana przez układ miękkiej hybrydy z niewielkim silnikiem elektrycznym o mocy 14 KM. Napęd trafia na przednie koła za pośrednictwem dwusprzęgłowej przekładni Getrag. Przyspieszenie do setki zajmuje 7,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.
Volvo XC40 okazuje się przy tym samochodem wystarczająco dynamicznym do codziennie jazdy. Reakcja na gaz jest odpowiednia jak na rodzinnego SUV-a przystało, a dostępna moc przydaje się podczas wyprzedzania. Przekładnia działa poprawnie, ale nie zawsze idealnie. Przy ruszaniu zdarza się wyczuwalna zwłoka, podobnie jak przy gwałtowniejszym wciśnięciu pedału gazu. Na autostradach szwedzki SUV zaskakuje za to wyciszeniem. Przy prędkościach do około 130 km/h w kabinie panuje przyjemny spokój – dopiero po przekroczeniu tego pułapu szum powietrza staje się wyraźniejszy.

W zakrętach samochód zachowuje się bardzo stabilnie i przewidywalnie, choć musimy pamiętać, że jego najmocniejszą stroną jest zrównoważony charakter a nie sportowe osiągi. Z minusów można wymienić brak możliwości wyboru spośród rozbudowanych trybów jazdy, dość sztywne zawieszenie oraz widoczność przestrzeni za samochodem. W ogólnym rozrachunku Volvo XC40 jest samochodem komfortowym i przyjemnym do prowadzenia na co dzień.
Zużycie paliwa – rozsądny wynik jak na benzynowego SUV-a
Podczas naszego testu średnie zużycie paliwa Volvo XC40 wyniosło około 8,5-9 l/100 km. W mieście musimy liczyć się z przekroczeniem granicy 10 l/100 km, natomiast przy spokojnej jeździe drogami krajowymi można bez większych wyrzeczeń zejść poniżej 7 l/100 km.
Zbiornik paliwa standardowo mieści 54 litry, zatem przy założeniu zbliżonego spalania do uzyskanego w naszym teście zasięg Volvo XC40 powinien wynieść około 650-700 km.
Ile kosztuje Volvo XC40? Ceny nowego i używanego SUV-a
Nowe Volvo XC40 w bazowej odmianie B3 Essential kosztuje 179 900 zł. Za wersję B4 Ultra trzeba już zapłacić od 238 900 zł, a pakiet Black Edition oznacza dodatkową dopłatę rzędu 6000 zł. Cena testowanego przez nas modelu wyniosła 261 944 zł. Volvo XC40 standardowo objęte jest 2-letnią gwarancją bez limitu kilometrów.
Używane Volvo XC40 na rynku wtórnym z rocznika 2018 można znaleźć w cenach zaczynających się od około 70 tysięcy złotych. Modele po modernizacji, z rocznika 2023, kosztują zwykle około 95-100 tysięcy złotych.
Volvo XC40 vs rynkowi konkurenci
Głównymi rywalami Volvo XC40 jest Audi Q3, BMW X1 i Lexus UX.
Audi Q3 w wersji z silnikiem TFSI o mocy 150 kW, skrzynią S tronic i napędem quattro kosztuje 312 880 zł. W zamian oferuje jednak lepsze osiągi, napęd 4x4, bogate wyposażenie i bardziej dopracowany układ jezdny. Z minusów trzeba jednak podkreślić jego wyższą cenę oraz mniej praktycznych rozwiązań wewnątrz kabiny.
BMW X1 xDrive23 z 2-litrowym silnikiem o mocy 218 KM kosztuje 293 200 zł. Bawarski SUV oferuje przyspieszenie do setki w 7,1 sekundy, pewniejsze prowadzenie, nowszą konstrukcję oraz większy bagażnik. W tym przypadku Volvo wygrywa lepszym wykończeniem kabiny oraz wyraźnie niższą ceną.
Alternatywą spoza Niemiec jest Lexus UX w wersji Omotenashi, który w odmianie z napędem FWD kosztuje 202 500 zł. Klasyczna japońska hybryda rozwija moc rzędu 200 KM, przyspiesza do setki w 8,1 sekundy i cieszy się renomą samochodu niezawodnego. Jego największym ograniczeniem pozostaje jednak ciaśniejsza kabina oraz mniejszy bagażnik względem Volvo.
Używane Volvo XC40 – na co zwrócić uwagę przed zakupem?
Volvo XC40 na rynku wtórnym może być bardzo interesującą propozycją, ale każdy rozważany egzemplarz warto dokładnie sprawdzić. Warto pamiętać, że spora część tych modeli trafiała do flot jako auta służbowe.
Wcześniej w gamie występowały również wersje z napędem AWD oraz warianty z 7-biegowymi przekładniami dwusprzęgłowymi i klasyczne automaty z ośmioma przełożeniami. Według opinii kierowców nieco korzystniej wypada klasyczny automat z przekładnią hydrokinetyczną. Przy przebiegach rzędu 200 tysięcy kilometrów mogą jednak pojawić się na horyzoncie kosztowne naprawy, których cena wynosi około 7-10 tysięcy złotych. Zdarzają się również problemy z elektroniką, w tym funkcjonowanie asystentów jazdy czy bezkluczykowego dostępu.
Wszystkie silniki w XC40 mają turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk paliwa. Podstawowe wersje T2 i T3 korzystały z trzycylindrowej jednostki o pojemności 1,5 litra. Warianty B3, T4, B4, T5 i B5 są natomiast wyposażone w 2-litrowe silniki czterocylindrowe. Hybrydy plug-in T4 i T5 Recharge korzystają z silnika 1.5. Na rynku możemy również spotkać elektryczne XC40.
Szczególną ostrożność warto zachować przy wyborze XC40 z 2-litrowym dieslem oferowanym do 2024 roku, szczególnie z lat 2020-2022, w których częstym problemem był pasek napędu pompy oleju. W najgorszym scenariuszu jego usterki może dojść do zatarcia silnika. Ryzyko to można jednak skutecznie ograniczyć przez profilaktyczną wymianę paska.
Podsumowanie – czy Volvo XC40 nadal jest dobrym wyborem?
Volvo XC40 wyjątkowo dobrze znosi upływ czasu. Co prawda nie jest liderem nowoczesnych multimediów, niektóre rozwiązania w kabinie wymagają aktualizacji, ale w codziennym użytkowaniu szwedzki SUV przekonuje do siebie czymś więcej, niż tylko kolejnym, sporej wielkości ekranem.
Na plus należy zaliczyć wysoką jakość materiałów, staranne spasowanie, wygodne fotele i przestronne, funkcjonalne wnętrze. Zużycie paliwa nie jest rekordowo niskie, ale jest za to rozsądne jak na zastosowany silnik. Do wad zaliczamy natomiast dotykowe sterowanie klimatyzacją, ograniczoną widoczność z tyłu, dość twarde zawieszenie – odczuwalne zwłaszcza przy nierównościach – oraz zwłokę przekładni przy ruszaniu. Do tego na obecną chwilę dochodzą braki multimedialne, które Szwedzi mają zamiar choć częściowo wyeliminować w 2027 roku.
W ogólnym rozrachunku Volvo XC40 jest bardzo przyjemnym samochodem, który spełnia swoje zadanie. Choć na swoim koncie ma już wiele lat, wciąż ma on czym odpowiedzieć swoim młodszym rywalom, również z Chin.