Test: Nissan Leaf dopasował się do obecnych realiów. Która wersja się bardziej opłaca?
Przez 15 lat i dwie generacje był klasycznym kompaktowym hatchbackiem, stając się w międzyczasie ikoną samochodu elektrycznego. W najnowszym wcieleniu Nissan Leaf przemienił się w modnego crossovera i po raz kolejny chce rozdawać karty na rynku elektryków. Podczas pierwszych jazd na Mazurach i przekonałem się, że ma się czym bronić w starciu z coraz poważniejszą konkurencją, choć o rewolucji nie ma tu mowy.
Pierwszy Nissan Leaf zadebiutował w 2009 roku, na rynek trafił w 2010 r. i tak naprawdę to on przetarł szlaki innym elektrykom. Do dziś uważa się go za pierwszy masowo produkowany samochód elektryczny. Co ciekawe, magazyn Time uznał auto za jeden z 50 najlepszych wynalazków roku 2009. W momencie premiery Leaf kosztował około 30 tysięcy euro, miał dość kontrowersyjną stylistykę, jednak jak na segment C był spory (4,44 m i rozstaw osi 2,7 m). Rozwijał tylko 109 KM i oferował tylko 160 km zasięgu (po liftingu z 2013 r. 200 km). Nie przeszkodziło mu to w zdobyciu sporej popularności, a nawet tytułu Samochodu Roku 2011. I generacja Leafa znalazła ponad 283 000 nabywców na całym świecie. Następca z 2017 roku przybrał postać klasycznego hatchbacka o bardziej stonowanych kształtach, mierzył blisko 4,5 m i oferował nawet 385 km zasięgu w wersji z większymi bateriami. Przez 15 lat sprzedano ponad 700 tysięcy Leafów na całym świecie, z czego przeszło 290 tys. sztuk przypada na Europę. Nadszedł 2025 rok i światło dzienne ujrzała III generacja modelu Nissan Leaf, która porzuciła formułę hatchbacka na rzecz crossovera i chce na nowo rozdawać karty na coraz ciaśniejszym rynku elektryków. Podczas pierwszych jazd na Mazurach przekonałem się, że nowy Leaf ma kilka asów w rękawie.
Czasy się zmieniły. Segment kompaktowych elektryków zrobił się ciasny
Sytuacja na rynku aut elektrycznych diametralnie się zmieniła od 2010 roku czy nawet w porównaniu do 2017 r., kiedy to debiutowała II generacja Leafa. Obecnie segment kompaktowych elektryków jest wyjątkowo mocno obsadzony, oferują one zasięgi przekraczające 400, a nawet 500 km, a ich ceny stają się przystępne. Oprócz pojawienia się rozlicznych rywali z Europy, Japonii czy Korei Nissan Leaf musi się mierzyć z coraz bardziej akcentującymi swoją obecność chińskimi elektrykami, które są tańsze i oferują konkurencyjne parametry. Co zatem zrobili Japończycy? Dopasowali Leafa do obecnych realiów i z hatchbacka zmienili go w modnego crossovera, który nomen omen jest najmniejszym Leafem w historii! Przy okazji w najnowszym wcieleniu oferuje rekordowe przeszło 600 km zasięgu w najbardziej efektywnym wariancie. Warto też dodać, że nowy Leaf został wybrany Kobiecym Samochodem Roku 2026. Tyle słowem zajawki, przejdźmy do konkretów.
Nissan Leaf 2026 - dane techniczne. Najmniejszy Leaf w historii, ale niech was to nie zmyli
Nissan Leaf III generacji mierzy 4,35 m długości, 1,9 m szerokości oraz 1,55 m wysokości. Oznacza to, że jest aż o 14 cm krótszy od poprzednika, jednak rozstaw osi zmalał raptem o 1 cm. Jednocześnie jest aż o 9 cm szerszy i o 2 cm wyższy. Samochód bazuje na nowej platformie CMF EV rodem z większej Aryi czy Renault Scenic E-Tech. Co ciekawe, mimo nadwozia typu crossover jego prześwit liczy 140 mm, czyli o przeszło 15 mm mniej niż w poprzedniku. Mimo mniejszego nadwozia bagażnik urósł z 394 do 437 litrów, a po złożeniu oparć pomieści nawet 1052 litry. Ma podwójną podłogę i regularne kształty, jednak przewożenie gabarytów może utrudniać opadająca linia dachu.

Nissan Leaf Evolve Plus 2026 - stylistyka. Modny crossover coupe to zdecydowanie dobry pomysł
Patrząc na sylwetkę nowego Leafa wydaje się on większy niż wskazywałyby na to dane techniczne. Jego nowoczesne, smukłe kształty crossovera coupe idealnie wpisują się w gusta europejskich nabywców. Dynamiczne kształty podkreślają chowane klamki przednich drzwi i ukryte w szerokich słupkach C uchwyty do otwierania tylnych drzwi. Całość uzupełniają subtelne przetłoczenia, 19-calowe srebrno-szare alufelgi o aerodynamicznym wzorze oraz modne dwukolorowe nadwozie z czarnym dachem i wyraźnie zaznaczonymi nadkolami z plastikowymi nakładkami ochronnymi, które ciągną się także przez progi i zderzaki. Futurystyczny design przedniego pasa z reflektorami LED połączonymi blendą świetlną zwraca na siebie uwagę i poprawia aerodynamikę pojazdu.

Współczynnik oporu powietrza Cd wynosi 0,25, podczas gdy w poprzedniku było to 0,28. Dość osobliwie prezentuje się tylny pas z charakterystycznym "kaczym ogonem", który wraz z trójwymiarową sygnaturą świateł LED i czarną blendą z napisem NISSAN nawiązuje do sportowego Nissana Z, a idąc jeszcze dalej do kultowego Datsuna 240Z z lat 70-tych XX wieku. Wspomniany tył najlepiej prezentuje się w konfiguracji z dedykowanym turkusowym metalizowanym lakierem (opcja za 2000 zł) i czarnym dachem.

Nissan Leaf Evolve Plus 2026 - wnętrze. Kłania się Google, przemyślana obsługa i solidna jakość
Czas zajrzeć do kabiny, która również jest całkowicie nowa i dopasowana do aktualnej estetyki Nissana. Nie oznacza to jednak kopii wnętrza z większej Aryi. Kokpit tworzą dwa wyświetlacze o przekątnej 14,3" każdy, tworzące jedną płaszczyznę, jednak centralny ekran zwrócono delikatnie w stronę pasażera, co jest dość nietypowym rozwiązaniem. W efekcie obsługa jego skrajnej prawej części wymaga od kierowcy oderwania pleców od fotela, jednak w praktyce nie jest to przesadnie uciążliwe z racji na zastosowanie nowego systemu NissanConnect opartego na usługach Google'a i logiczne pogrupowanie najważniejszych segmentów menu. Mamy zatem responsywny ekran, i dostęp do usług Google'a, w tym sklepu Play, map oraz asystenta opartego na sztucznej inteligencji Google Gemini. W nowym Leafie zastosowano też inteligentny planer podróży, uwzględniający m.in. aktualne natężenie ruchu, pogodę czy ukształtowanie terenu.

Poniżej centralnego wyświetlacza umieszczono zestaw przycisków dotykowych z haptyczną informacją zwrotną, w tym sterowanie temperaturą klimatyzacji, nadmuchem na szybę czy podgrzewaniem foteli. W dolnej partii deski rozdzielczej zastosowano natomiast zestaw fizycznych instrumentów. Na pierwszy plan wysuwa się selektor skrzyni biegów w formie przycisków, następnie mamy pokrętło do regulacji głośności i umieszczone wokół niego przyciski-skróty oraz przycisk od świateł awaryjnych, a nieco poniżej trafimy na przełącznik trybów jazdy i wyeksponowany przycisk e-Pedal, czyli funkcję będącą chlubą poprzednika, która w nowej generacji została jeszcze szerzej wykorzystana jako uzupełnienie aktywnego tempomatu. Cyfrowe zegary z typową dla Nissana prostą grafiką są czytelne i działają płynnie, komputer pokładowy jest rozbudowany, jednak obsługa poszczególnych instrumentów z poziomu przycisków i joysticków na kierownicy wymaga początkowo przyzwyczajenia z racji na ich ilość, jednak po pewnym czasie doceniłem je, tym bardziej, że początkowo miały być tam panele dotykowe, jednak zmieniono decyzję na etapie przedprodukcyjnym. Generalnie ergonomia i ogólny komfort obsługi jest równie wygodny jak w pozostałych autach Nissana.
Nissan Leaf trzyma charakterystyczny dla marki wysoki poziom także w kwestii jakości wykończenia. W zasięgu wzroku i ręki znajdziemy miękkie i przyjemne tworzywa jak chociażby wstawki z tapicerki na desce rozdzielczej i na boczkach drzwi, miękkie tworzywo przypominające skórę na kokpicie i panelach drzwi, a zastosowany plastik w dolnej partii deski jest co prawda twardy, jednak sprawia solidne wrażenie. Góra deski jest co prawda twarda, jednak w 90% sytuacji nie zwracamy na to uwagi. Równie dobrze wypada jakość montażu, która nie odstaje od pozostałych modeli japońskiego producenta. Subtelne oświetlenie ambiente i kontrastowe ciemnoniebieskie wstawki wykończeniowe poprawiają estetykę kabiny i ożywiają ją.
Momentami czuć, że styl wygrał z praktycznością
Warunki podróżowania w nowym Leafie są przyzwoite. Z przodu siedzi się komfortowo, fotele są wystarczająco obszerne i nieźle wyprofilowane, mają sprężyste siedziska i elektryczną regulację. Nie znajdziemy tu klasycznej konsoli środkowej między fotelami, co subiektywnie również powiększa wnętrze. Szkoda tylko, że objętość oraz ilość schowków i półek jest przeciętna na tle np. chińskich rywali. Z tyłu miejsca jest wystarczająco, choć po takim rozstawie osi spodziewałem się większej przestrzeni na kolana. Nie jest jednak tak, by nogi wbijały się w fotele podróżujących z przodu. Do dyspozycji mamy ponadto osobne nawiewy i 2 porty USB-C, a warunki poprawia płaska podłoga. Opadająca linia dachu i wysoko poprowadzona podłoga sprawia jednak, że przy wsiadaniu trzeba się schylić, a wyższym osobom może nieco brakować miejsca nad głową. Leaf nie ustrzegł się też przypadłości większości elektryków w postaci słabego podparcia ud i płaskiej kanapy.

Nissan Leaf Evolve Plus 2026 - wyposażenie. Jest bogato już od samego początku
Nowy Leaf występuje w 4 wariantach wyposażenia: Engage, Advance, Evolve oraz topowej Evolve Plus. Już bazowa konfiguracja jest bogato wyposażona.
Każda wyższa wersja zawiera wyposażenie wersji niższej. W kolumnach od Advance wymieniłem tylko elementy dodatkowe.
| Wersja | Wyposażenie standardowe |
|---|---|
| ENGAGE | • 6 poduszek powietrznych • Inteligentny system hamowania awaryjnego z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów • Inteligentny, autonomiczny system hamowania awaryjnego z ostrzeżeniem o ruchu poprzecznym z tyłu • Inteligentny system ostrzegania i interwencji w przypadku niezamierzonej zmiany pasa ruchu • Inteligentny system ostrzegania i interwencji w przypadku wykrycia obiektów w martwym polu • Inteligentny tempomat z funkcją Stop&Go • Inteligentny system monitorowania uwagi i ostrzegania o zmęczeniu kierowcy • Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa • Reflektory przednie Full LED • System e-Pedal Step • Dwa wysokiej rozdzielczości ekrany LCD 12,3” (zegary i system inforozrywki) • Usługi zdalne poprzez dedykowaną aplikację MyNissan • System kamer 360° o rozszerzonym zakresie z widokiem 3D • Czujniki parkowania z przodu i z tyłu • 18” felgi ze stopu metali lekkich • Inteligentny kluczyk • 4-stopniowa regulacja siły rekuperacji sterowana manetkami przy kierownicy • Ładowarka pokładowa AC 11 kW (3-fazowa) z obsługą technologii V2L • Pompa ciepła (opcja dla wersji 52 kWh / standard dla wersji 75 kWh) • System podgrzewania i chłodzenia akumulatora (75 kWh: standard / 52 kWh: opcja) • Złącze szybkiego ładowania CCS (maks. moc ładowania DC 105 kW (52 kWh) / 150 kW (75 kWh)) • System ProPILOT Assist z Navi Link |
| ADVANCE | • Dwa wysokiej rozdzielczości ekrany LCD 14,3” (zegary i system inforozrywki) • Pakiety usług Google® z wbudowanymi mapami, asystentem głosowym oraz dostępem do sklepu z dodatkowymi aplikacjami Google Play® • Inteligentny planer podróży pozwalający na wyznaczanie tras z uwzględnieniem postojów na ładowanie w czasie rzeczywistym • Fotele przednie podgrzewane • Podgrzewana kierownica • Przyciemniane szyby tylne • Bezprzewodowa ładowarka do telefonów komórkowych |
| EVOLVE | • Panoramiczne okno dachowe z systemem przyciemniania • Relingi dachowe • Tylne reflektory z motywem 3D • Elektrycznie sterowana klapa bagażnika • Tapicerka częściowo ze skóry ekologicznej • Ekran przezierny Head-up • Adapter V2L umożliwiający podłączenie zewnętrznych urządzeń do portu • Reflektory adaptacyjne • Podświetlone logo przednie z akcentową listwą LED |
| EVOLVE PLUS | • System nagłośnienia BOSE (9 głośników) z głośnikiem w zagłówku kierowcy • Tapicerka ze skóry ekologicznej w odcieniu czarnym lub kremowym z niebieskimi akcentami • Fotele przednie elektrycznie regulowane w 8 kierunkach • Fotel kierowcy z funkcją masażu • 19” felgi ze stopu metali lekkich |
Nissan Leaf 2026 - układ napędowy. Dwie rozsądne opcje do wyboru
W gamie nowego Leafa znajdziemy dwa warianty napędowe. Bazowym jest konfiguracja silnika elektrycznego o mocy 177 KM i maksymalnym momencie obrotowym 345 Nm z bateriami o pojemności 52 kWh netto. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,3 s, a prędkość maksymalna to 160 km/h. Właśnie taka wersja przypadła mi do pierwszych jazd testowych i absolutnie nie mogłem narzekać na brak osiągów. Według pomiarów najlepszym uzyskanym czasem w sprincie od 0 do 100 km/h było 8,9 s, jednak nadmienić muszę, że nawierzchnia była śliska, co w połączeniu z przednim napędem powodowało buksowanie kół przy ruszaniu. Druga z opcji korzysta z baterii o pojemności 75 kWh netto i rozwija 217 KM oraz 355 Nm. W jej przypadku przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,6 s.

Przejdę jednak do clou elektryka, a więc parametrów, zasięgu i zużycia energii. W wersji standardowej ogniwa możemy ładować prądem zmiennym o mocy do 11 kW lub stałym o mocy 105 kW, co pozwala na ich uzupełnienie od 20 do 80% w 27 minut. Według producenta po 15 minutach odzyskamy do 160 km zasięgu, a po 30 minutach 240 km zasięgu. Co do dystansu, ten na jednym ładowaniu wynosi według producenta do 432 km dla wersji Evolve Plus. Rozpoczynając jazdy testowe miałem 94% baterii i komputer pokazywał mi zasięg na poziomie 325 km. Podczas liczącej przeszło 100 km pętli wokół jeziora Śniardwy uzyskałem zużycie na poziomie 19,8 kWh/100 km, jednak była to dość dynamiczna jazda i skupiałem się bardziej na sprawdzeniu zestrojenia zawieszenia i układu kierowniczego aniżeli na ecodrivingu. Jeżdżąc turystycznym tempem spokojnie przekroczymy 300 km w cyklu mieszanym, co w codziennym użytkowaniu okazuje się wystarczającą wartością.
Jeżeli komuś zależy na większym zasięgu, ma oczywiście do wyboru wersję 75 kWh, która to według producenta pokona nawet 622 km w cyklu mieszanym (593 km w Evolve Plus). W jej przypadku ogniwa można ładować mocą do 150 kW, co pozwala na ich naładowanie od 20 do 80% w około 27 minut. Już w 15 minut odzyskamy do 284 km zasięgu, a po 30 minutach będzie to 440 km. Na test zużycia energii i wrażenia z jazd odmianą z ogniwami 75 kWh musicie zaczekać do pełnodystansowej recenzji, tymczasem jeszcze na chwilę powrócę do podstawowego wariantu.

Najwięszym pozytywnym zaskoczeniem okazał się układ jezdny
Wspomniałem, że nowy Leaf ma bardzo przyjemnie zestrojone zawieszenie. Przekonałem się o tym podczas jazdy po krętych mazurskich drogach, gdzie nisko położony środek ciężkości i sprężyste, dość sztywno zestrojone podwozie pozwalały sprawnie połykać kolejne zakręty. Leaf prowadzi się pewnie i przewidywalnie, choć w ciaśniejszych zakrętach miewa tendencje do podsterowności, jednak nie są one duże. Dobre czucie zapewnia też układ kierowniczy, który jednocześnie pracuje na tyle lekko, że podczas manewrowania rzeczywiście czujemy kompaktowość Leafa. Dość powiedzieć, że średnica zawracania wynosi tylko 10,8 m. Jednocześnie zawieszenie dobrze filtruje nierówności i nawet kostka brukowa czy koleiny nie zaburzają komfortu podróżowania, pomimo zastosowania 19-calowych obręczy z oponami o rozmiarze 225/45. Do prędkości 100 km/h dobrze wypada również wyciszenie (wartości autostradowe sprawdzę dopiero podczas pełnego testu). W trybie Sport możemy liczyć na typowego dla elektryków "kopa" w fotel, natomiast już w trybie Normal osiągi są więcej niż wystarczające.

Nissan Leaf 2026 - ceny. Konkurencyjne kwoty, ale bez rewolucji
Czy Nissan Leaf również pod kątem cenowym pozostał konkurencyjny? Cóż, okazja to nie jest, jednak jego cena pozostaje konkurencyjna, a wyposażenie bogate. Bazowa odmiana Engage 52 kWh kosztuje 149 900 zł oraz od 169 900 zł za konfigurację 75 kWh. Nissan udziela gwarancji na 5 lat lub 100 000 km oraz 8 lat lub 160 000 km ochrony na baterie. Pełny cennik nowego Leafa znajdziecie poniżej:
| Wersja wyposażenia | 52 kWh 2WD (zasięg 423–450 km) |
75 kWh 2WD (zasięg do 583–622 km) |
|---|---|---|
| ENGAGE | 149 900 zł | 169 900 zł |
| ADVANCE | 162 900 zł | 179 900 zł |
| EVOLVE | 174 900 zł | 194 900 zł |
| EVOLVE PLUS | 179 900 zł | 199 900 zł |
Nissan Leaf vs rywale
Grono rywali nowego Leafa jest naprawdę spore i obejmuje zarówno kompaktowe hatchbkacki jak i crossovery europejskich, japońskich, koreańskich i chińskich producentów.
Volkswagen ID.3
Kompaktowy hatchback Volkswagena startuje od niecałych 130 000 zł za odmianę Pure z bateriami 52 kWh, 150 390 zł za wariant Pro z ogniwami 59 kWh oraz 158 890 zł za wariant Pro S z ogniwami 79 kWh. Już bazowa wersja oferuje maksymalną moc ładowania do 145 kW, a wariant 79 kWh można ładować mocą do 185 kW. Zasięg w bazowej wersji sięga 388 km, a więc mniej niż w Nissanie, natomiast w topowej do 605 km.
Kia EV4
Z koreańskich rywali warto wspomnieć o Kii EV3, która w wersji Air z bateriami 58,4 kWh startuje od 166 900 zł, natomiast za wariant Long Range z ogniwami 81,4 kWh trzeba już dać 184 900 zł. Kia wypada nieco gorzej pod kątem maksymalnej mocy ładowania (100,5 kW dla wariantu 58,4 kWh i 127,5 kW dla wersji 81,4 kWh), a jej zasięg w wersji bazowej sięga maksymalnie 436 km, natomiast w droższej 605 km, a zatem są to parametry porównywalne z Nissanem.
Toyota C-HR+
Popularna w Polsce Toyota C-HR+ w bazowej konfiguracji Style z bateriami o pojemności 57,7 kWh kosztuje 165 900 zł, natomiast wariant z ogniwami 77 kWh wyceniono na 187 900 zł. Słabsza odmiana oferuje 458 km zasięgu, jednak ma stosunkowo niewielką prędkość maksymalną wynoszącą zaledwie 140 km/h. Wersja 77 kWh oferuje maksymalnie 607 km zasięgu i prędkość maksymalną 160 km/h. Moc ładowania prądem stałym dla obu wersji wynosi 150 kW.
Leapmotor B05
Chińską konkurencję reprezentuje Leapmotor B05. Kompaktowy hatchback nokautuje rywali ceną. Bazowa odmiana Pro z bateriami 57,2 kWh kosztuje na wyprzedaży 109 900 zł, a Promax z ogniwami 67,1 kWh 119 900 zł. Leapmotor w droższej wersji rozwija 218 KM i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,7 s. Chiński kompakt oferuje zasięg na poziomie 401 lub 482 km w trybie mieszanym, a moc ładowania prądem stałym wynosi 140 kW dla tańszej wersji oraz 168 kW dla droższej.
Nissan Leaf w ofercie nowyosobowy.pl
W ofercie nowyosobowy.pl znajdziecie kilka egzemplarzy nowego Leafa dostępnego od ręki, w różnych wersjach wyposażeniowych i napędowych. Samochody dostaniecie od ręki i z atrakcyjnym finansowaniem w postaci leasingu, wynajmu lub kredytu, a także z sięgającymi kilkunastu procent rabatami.
Zobacz ofertę Nissan Leaf leasing na nowyosobowy.pl
Podsumowanie
Podsumowując, nowy Nissan Leaf niemal pod każdym względem prezentuje się lepiej i dojrzalej od poprzednika. Ma odważniejszy, znacznie ciekawszy design, a jego atrakcyjna formuła crossovera coupe powinna przyciągnąć szersze grono klientów i pomóc w dotarciu do młodszych nabywców. Mimo mniejszych rozmiarów zachował też wystarczająco przestronną kabinę, jednak jej tylny rząd padł nieco ofiarą stylu. Doceniłem za to jej nowoczesny charakter, dopracowane multimedia i wysoką jakość wykonania. Na tle konkurencji Leafa wyróżnia także analogowa, przyjazna użytkownikowi obsługa. Leaf zachował też konkurencyjne parametry jak zasięg i moc ładowania, które istotnie poprawiono względem poprzednika. Największą zmianą in plus okazuje się zestrojenie zawieszenia, które okazało się przyjemnie sprężyste i zaskakująco dobrze łączy pewność prowadzenia z komfortem jazdy. Nissan zachował w granicach rozsądku również cenę zakupu Leafa, która reprezentuje solidną klasową średnią. Właśnie takie końcowe wrażenie pozostawił na mnie nowy Nissan Leaf po pierwszych jazdach - jest to bardzo konkurencyjny samochód elektryczny, który absolutnie nie jest w niczym najlepszy, ale też nie pozwala sobie na poważne wpadki, a to chyba najważniejsze przy tak dużej konkurencji. Leaf ma ponadto coś, czego nie ma wielu rywali - rozpoznawalność i historię, a tego nikt mu nie zabierze.