Samochód z pianki i drukarki 3D. Jeździliśmy Peugeotem Polygon Concept i poczuliśmy, jak smakuje przyszłość
Choć koncepty samochodów zazwyczaj kojarzą się z martwymi eksponatami, Peugeot Polygon Concept udowadnia, że przyszłość potrafi jeździć, skręcać i wpływać na to, co kupimy w salonach już w 2027 roku. Mieliśmy okazję osobiście sprawdzić ten futurystyczny projekt na kołach, który właśnie odwiedził Polskę.
Nasza przygoda z tym kosmicznym samochodem odbyła się w ramach inicjatywy Polygon Roadshow. Ten cykl wydarzeń, trwający nieprzerwanie od stycznia aż do początków czerwca, to prawdziwe święto dla fanów marki, połączone ze statycznymi pokazami. Peugeot zaplanował trasę przez dziesięć europejskich stolic, a Warszawa była dumnym, czwartym przystankiem na mapie. Co ciekawe, cała otoczka wydarzenia była równie innowacyjna co sam samochód. Francuski producent przygotował tzw. Polygon Box – luksusową, w pełni modułową i mobilną przestrzeń, w której oprócz głównej gwiazdy, znajdowały się także wymienne komponenty, w tym różne warianty kół, foteli czy modułów sterowania.
Stylistyka Micro-LED i laserowy grawerunek
Patrząc na nadwozie Peugeota Polygon Concept, można mieć wrażenie, że auto właśnie uciekło z ekranu konsoli z uruchomionym Gran Turismo. Mimo że samochód mierzy niespełna 4 metry długości – co w praktyce czyni go krótszym od popularnego modelu Peugeot 208 – to jego sylwetka wydaje się znacznie potężniejsza. To zasługa szerokiego rozstawu osi i odważnych, geometrycznych linii. Bryła Peugeota została wyposażona w efektowne, skrzydłowe drzwi, a jej najważniejszym elementem jest technologia Micro-LED. Znajdziemy ją w nowej interpretacji przednich świateł z motywem trzech “pazurów” ułożonych poziomo, a także w tylnej sygnaturze świetlnej, która aktywuje się podczas postoju. Według producenta, inspiracją dla tych rozwiązań były immersyjne instalacje dźwiękowe i wizualne.

Ale to jeszcze nie koniec. Na słupku C umieszczono dyskretny wyświetlacz Micro-LED informujący o stanie naładowania akumulatora, pod którym ukryto gniazdo ładowania. Niemałe wrażenie robią też wręcz kosmiczne opony przygotowane przez Goodyear, które posiadają laserowo grawerowane ścianki boczne w kolorze pasującym do nadwozia oraz system SightLine, monitorujący drogę w czasie rzeczywistym. Całość osadzono na kołpakach wytworzonych w technologii druku 3D z materiałów pochodzących z recyklingu.
Rewolucja Hypersquare i technologia Steer-by-Wire
Największe zaskoczenie czekało na nas tuż po zajęciu miejsca za kierownicą, która w absolutnie niczym nie przypomina tradycyjnego koła. System Hypersquare to niemal prostokątny wolant, nawiązujący do rozwiązań znanych z Formuły 1, który można spersonalizować pod kątem koloru i wykorzystanych materiałów.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się pod spodem auta, czyli system Steer-by-Wire. Dzięki niemu samochód nie posiada fizycznej kolumny kierowniczej, a maksymalny obrót o 170 stopni w dowolną stronę pozwala na wykonanie pełnego skrętu kół bez odrywania rąk od wolantu. Podczas parkowania równoległego różnica względem tradycyjnych trzech obrotów w Peugeocie 208 jest kolosalna. System ten świetnie filtruje wibracje, a jednocześnie precyzyjnie informuje o przyczepności. Cieszy również fakt, że to rozwiązanie trafi do seryjnej produkcji już w przyszłym roku.

Wnętrze z drukarki 3D i belgijskiej pianki
Kabina Peugeota to prawdziwy popis funkcjonalności i nowoczesnego podejścia do materiałów. Za sprawą usunięcia słupka B i kolumny kierowniczej, przestrzeń w środku jest zdumiewająca, szczególnie w obszarze nóg pasażera. Fotele zostały wykonane we współpracy z firmą Nagami oraz belgijskim Sixinch. Ich szkielety wydrukowano w technologii 3D z materiałów recyklingowych, a miękkie elementy zostały wykonane ze specjalnej pianki. Każdy fotel składa się z zaledwie trzech części, a ich kolor lub kształt można wymienić w kilka minut.

Pasażerowie mają do dyspozycji dedykowane uchwyty na smartfony, słuchawki, a nawet deskorolki. Do sterowania parametrami wnętrza służy innowacyjne pokrętło z ekranem LED pokazujące czas i temperaturę, a dane dotyczące jazdy wyświetlane są bezpośrednio na przedniej szybie w formie projekcji. Wszystko to znajduje się w świetle, którego kolor można dowolnie konfigurować.
Trzy oblicza elektrycznej mocy
Polygon Concept korzysta z instalacji 800 V, co gwarantuje błyskawiczne uzupełnianie energii w akumulatorze o pojemności 60 kWh. Jednostka elektryczna generuje solidne 180 KM. Choć fizycznie testowaliśmy jeden egzemplarz, Peugeot opracował trzy wirtualne konfiguracje, które zmieniają przeznaczenie auta. Urban to minimalistyczny wariant do miasta, Player stawia na sportowe emocje i dynamiczne dodatki, natomiast Explorer to terenowa wariacja z wyższym zawieszeniem i osłonami nadwozia.

Podsumowanie – czy tak wygląda nowa rzeczywistość?
Peugeot Polygon Concept to dowód na to, że francuska marka nie boi się eksperymentować w świecie motoryzacji zdominowanej przez powtarzalne SUV-y. Choć na pierwszy rzut oka projekt wydaje się odległą wizją, to świadomość, że rozwiązania, takie jak system Hypersquare, wyjadą na publiczne drogi już w 2027 roku, całkowicie zmienia tę perspektywę.
Nasza krótka przygoda za jego sterami utwierdziła nas w przekonaniu, że przyszłość, w której auto dostosowuje się do nas w zaledwie kilka minut, jest bliżej niż dalej. Jeśli tak mają wyglądać nadchodzące wcielenia popularnych modeli, jak chociażby nowy Peugeot 208, to zdecydowanie jest na co czekać. Każdemu pasjonatowi technologii życzymy choćby krótkiej chwili za sterami tego futurystycznego modelu – to doświadczenie, które naprawdę pozwala poczuć jutro już dziś.