Gwiazda, która teraz świeci jaśniej. Mercedes Klasy S 2026 po liftingu – co zmieniono?
Niemiecki producent dokonał ogromnej aktualizacji swojej flagowej limuzyny, wymieniając ponad połowę jej komponentów konstrukcyjnych. Odświeżona Klasa S zyskuje nie tylko nowocześniejszą stylistykę inspirowaną mniejszymi modelami, ale przede wszystkim zaawansowaną sztuczną inteligencję, nowe rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa oraz zmodernizowaną gamę silnikową. Co zmieniło się po liftingu w nowym Mercedesie Klasy S?
Z artykułu dowiesz się o:
Choć od rynkowego debiutu generacji W223 minęło już ponad 5 lat, Mercedes nie ograniczył się do subtelnych poprawek wizualnych. Od września 2020 roku rynkowa sytuacja tego modelu mocno uległa zmianie, a rosnąca presja ze strony konkurencyjnej serii 7 od BMW zmusiła Mercedesa do radykalnych działań. Niemiecka marka traktuje ten model jako fundament swojej tożsamości, dlatego postawiono na innowacyjność, która ma przywrócić limuzynie swoją pozycję lidera segmentu F. Producent podkreśla, że nowa odsłona modelu Mercedes Klasa S to kwintesencja luksusu i świetnej jakości wykonania, która dzięki ogromnemu zakresu zmian technicznych i wizualnym staje się praktycznie nowym pojazdem w gamie marki.
Estetyka gwiazdy – większy grill i nowa optyka
Zewnętrzny wygląd Mercedesa Klasy S przeszedł znaczącą ewolucję, czerpiąc inspirację z najnowszej Klasy E. Pas przedni został zdominowany przez powiększoną o ⅕ osłonę chłodnicy, która otrzymała teraz trójwymiarowe wykończenie chromowanymi gwiazdami oraz efektowne podświetlenie. Absolutną nowością jest również opcja podświetlenia gwiazdy na masce, co może spodobać się prawdziwym gadżeciarzom i fanom niemieckiej marki.
Reflektory DIGITAL LIGHT nowej generacji wykorzystują teraz technologię mikrodiod LED, co pozwoliło zwiększyć obszar oświetlenia o 40% przy zasięgu do 600 m, a ich wewnętrzny wzór nawiązuje do trójramiennej gwiazdy (podobnie jak w nowej Klasie E W214). Z kolei z tyłu samochodu niemiecki producent zamontował lampy z motywem trzech gwiazd. Całość uzupełniają nowe wzory felg oraz chromowane detale.

W ramach programu MANUFAKTUR “szyte na miarę” kierowcy mogą wybierać spośród ponad 150 kolorów nadwozia i nawet 400 wariantów wykończenia środka. Do już bogatej palety kolorów dołączyły dwa lakiery – iskrząca czerń z drobinkami szkła oraz matowy srebrny Verde Magno. Nowy Mercedes Klasy S to istny plac zabaw dla fanów personalizacji i unikalności.
Cyfrowa rewolucja środka – MBUX Superscreen i codzienne wsparcie AI
W kabinie również zaszły istotne zmiany, które upodabniają spalinową limuzynę do swojego elektrycznego odpowiednika, modelu EQS. Centralnym punktem stał się system MBUX Superscreen, na który składają się aż trzy ekrany: 12,3-calowy panel wskaźników (dostępny z efektem 3D), 14,4-calowy ekran główny oraz dedykowany wyświetlacz dla pasażera o przekątnej 12,3 cala. Osoby podróżujące z tyłu będą mieć do dyspozycji własne, 13,1-calowe monitory.

System operacyjny Mercedesa Klasy S zyskał zintegrowanego asystenta głosowego “Hej Mercedes”, wspieranego przez ChatGPT, Gemini oraz Bing, co pozwala na prowadzenie swobodnej i naturalnej rozmowy z autem. Dzięki stałej łączności z chmurą Mercedesa, limuzyna umożliwia bezprzewodowe aktualizacje (OTA) wielu swoich funkcji. Kierowcy mogą teraz korzystać z biblioteki ponad 40 aplikacji, a same multimedia zostały wzbogacone o natywne aplikacje YouTube i Disney+, a nawigację oparto na silniku Google Maps. Miłośnicy czystego dźwięku też znajdą coś dla siebie, wybierając z opcji dodatkowego wyposażenia między systemami Burmester 3D lub 4D z technologią Dolby Atmos i iluminowanymi osłonami głośników.
Bezpieczeństwo i komfort – podgrzewane pasy i chmura danych
Mercedes nie oszczędzał na ochronie kierowcy i pasażerów – nową Klasę S wyposażono w chłodzony cieczą superkomputer sterujący pracą 10 kamer, 5 radarów i 12 czujników ultradźwiękowych pod kontrolą systemu MB.OS. Standardowy pakiet MB. Drive Assist obejmuje asystenta kontroli odległości DISTRONIC z asystentami kierowania i zmiany pasa ruchu. Funkcja omijania przeszkody Plus pozwala autonomicznie wymijać obiekty, natomiast proaktywny asystent pasa ruchu oferuje zautomatyzowaną zmianę pasa. Opcjonalny pakiet MB. Drive Assist Pro wprowadza automatyczne hamowanie przed znakiem STOP i sygnalizacją świetlną (dostępne w Europie po zmianie przepisów). Poprawiono asystenta parkowania, który po raz pierwszy umożliwia parkowanie pod kątem, a system kamer 360 stopni wkrótce zostanie uzupełniony o funkcję ochrony felg.
Producent zadbał także o zwiększony komfort, wprowadzając podgrzewane do temperatury 44 stopni Celsjusza pasy bezpieczeństwa (aktywowane przyciskiem podgrzewania foteli), które mają skłonić kierowców do zdejmowania kurtek dla lepszego przylegania taśmy do ciała. Z kolei układ klimatyzacji zyskał cyfrowe sterowanie nawiewami i zaawansowaną, elektryczną filtrację.
Inteligentne podwozie – skrętna oś i adaptacyjna pneumatyka
Każdy egzemplarz nowej Klasy S wyjeżdża z fabryki ze skrętną tylną osią do 4,5 stopnia, co znacząco ułatwia manewrowanie limuzyną w mieście – sam promień skrętu wynosi 10,8 m. Standardem po liftingu staje się zawieszenie pneumatyczne AIRMATIC, które dzięki łączności z chmurą zapamiętuje lokalizację nierówności drogi i progów zwalniających, przygotowując amortyzatory do ich wytłumienia z wyprzedzeniem.
Najbardziej wymagający kierowcy mogą zdecydować się na opcję dokupienia systemu E-ACTIVE BODY CONTROL. Ten zaawansowany układ nie tylko zniweluje przechyły nadwozia w zakrętach, ale potrafi błyskawicznie unieść karoserię tuż przed uderzeniem bocznym, kierując siłę na najsztywniejsze elementy struktury auta, co realnie zwiększa szanse przeżycia pasażerów w sytuacjach krytycznych.
Napęd przyszłości – nowe jednostki V8 i hybrydowa moc
Pod maską zadebiutowały udoskonalone silniki wspierane technologią miękkiej hybrydy (MHEV) 48V. Jednostki R6 w modelach S 450 (381 KM, 560 Nm) oraz S 500 (449 KM, 600 Nm z opcją chwilowego wzrostu do 640 Nm) otrzymały nową sprężarkę elektryczną i zoptymalizowany rozrząd.
Jednak najważniejszym punktem liftingu Mercedesa Klasy S jest nowy silnik V8 (M177 Evo) w wersji S 580, który generuje aż 537 KM i 750 Nm momentu obrotowego. Dzięki zastosowaniu płaskiego wału korbowego silnik ten znacznie szybciej reaguje teraz na gaz i pracuje z mniejszymi wibracjami.
Nie zapomniano też o dieslach – silnik OM 656 Evo (w wersjach 313 i 367 KM) jako pierwszy na świecie dysponuje katalizatorem podgrzewanym elektrycznie. Dla zwolenników hybryd plug-in (PHEV) wprowadzono również warianty S 450 e oraz S 580 e, przy czym najmocniejszy z nich oferuje imponujące 585 KM i przyspieszenie do “setki” w zaledwie 4 sekundy.
Poniżej przedstawiamy jeszcze zestawienie poszczególnych wersji wraz z ich specyfikacjami:
| Model | Moc (KM) | Moment obrotowy (Nm) | Przyspieszenie 0–100 km/h (s) | Prędkość max (km/h) | Średnie spalanie |
|---|---|---|---|---|---|
| S 350 d | 313 | 650 | 5,4 | 250 | 6,2 l/100 km |
| S 450 d | 367 | 750 | 5,1 | 250 | 6,3 l/100 km |
| S 450 | 381 | 560 | 4,9 | 250 | 8,2 l/100 km |
| S 450 e | 435 | 680 | 5,7 | 250 | 2,2 l/100 km |
| S 500 | 449 | 600 | 4,5 | 250 | 8,3 l/100 km |
| S 580 | 537 | 750 | 4,0 | 250 | 10,6 l/100 km |
| S 580 e | 585 | 750 | 4,0 | 250 | 2,6 l/100 km |