Test: Volkswagen T-Cross 1.0 TSI DSG Style - fikuśne Polo na szczudłach
Volkswagen wprowadzając swojego bazowego Crossovera postawił na młodszą klientelę, która ceni sobie styl ponad wszystko. Testowany Volkswagen T-Cross z powodzeniem łączy styl z funkcjonalnością.
Spis treści
Crossovery i miejskie SUV-y to obecnie najszybciej rozwijająca się kategoria nowych samochodów. Pojazdy te zapewniają wyższy prześwit, przestronniejszą kabinę i wygodniejszą pozycję za kierownicą niż miejskie hatchbacki, a wszystko to przy zachowaniu atrakcyjności i zwinności jak dotychczas. Często zastanawiałem się nad sensem miejskich crossoverów. Pomimo tego, że dostępne są tańsze i zwinniejsze hatchbacki, SUV-y zaczynają je przebijać. Po jeździe Volkswagenem T-Crossem wiem już dlaczego....
T-Cross udowadnia, że czasy nudnych Volkswagenów minęły
T-Cross, miejski crossover Volkswagena zaprezentowany w 2018 roku, to techniczny bliźniak Seata Arony, którego też miałem okazję kilka miesięcy temu testować. Ten crossover jest też najmniejszym z SUV-ów Volkswagena. Wzrok od razu przyciąga opcjonalny turkusowy lakier "Makena" za 3000 zł, który idealnie pasuje do filigranowego charakteru tego miejskiego crossovera. Miłym akcentem są dwukolorowe, antracytowo-czarne 18-calowe felgi "Köln" wchodzące w skład pakietu stylizacyjnego "Black" za 3220 zł. Obudowy słupków B z napisem VOLKSWAGEN czy spojler dachowy, wśród innych akcesoriów w kolorze czarnym, również wchodzą w skład pakietu. T-Cross przypomina nieco nadmuchane Polo, ale nie jest od niego znacząco większy. Crossover jest dłuższy tylko o 55 mm. Jest też wyższy o 123 mm (1584 mm) i szerszy o 9 mm (1760 mm). Chyba najciekawszą cechą T-Crossa jest krótszy niż w Polo rozstaw osi wynoszący 2551 mm (o 13 mm mniej niż w Polo). Oba auta bazują na platformie MQB-A0.

VW T-Cross 2022 - wygląd
Przednie diody LED z typowymi dla nowych Volkswagenów diodami do jazdy dziennej w kształcie litery L dobrze oświetają drogę po zmroku, zaś umieszczone na zderzaku lampy przeciwmgielne znalazły się w stylowych chromowanych obudowach. T-Cross może się podobać, mimo swojego pudełkowatego nadwozia z typowym dla VW. szerokim słupkiem C. Najciekawszym aspektem niemieckiego crossovera jest jednak tył, gdzie do szerokiej blendy dołącza logo Volkswagena umieszczone pośrodku LED-owych świateł tylnych. Choć nie świeci, to nawiązuje stylem do lamp pokrytych czarną powłoką. Na pokrywie bagażnika dumnie wytłoczony jest napis T-CROSS. Trzy świetlne kwadraty znajdują się po bokach samochodu, dodając wyjątkowy akcent do tylnej lampy. Przez całą długość nadwozia przebiega przetłoczenie.

VW T-Cross 2022 - kabina
Pierwsze, co rzuca się w oczy w kabinie T-Crossa, to fakt, jak wiele uwagi poświęcono ergonomii. System multimedialny, który posiada 8-calowy ekran dotykowy, jest intuicyjny i prosty w obsłudze. Nie jest to najnowszy dostępny model, jednak to paradoksalnie jest jego zaletą. Ma on bowiem doskonałą czułość na dotyk, logicznie zorganizowane menu oraz dotykowe przyciski, które oprócz tradycyjnych pokręteł do regulacji głośności i powiększania mapy łączą się z najważniejszymi funkcjami. Ponadto dostępne są bezprzewodowe funkcje Apple CarPlay i AndroidAuto (App-connected za 1050 zł).

Panel sterowania klimatyzacją z panelami dotykowymi i stylowymi suwakami został umieszczony poniżej klasycznych przycisków, które obejmowały wybór trybu jazdy, przełącznik świateł awaryjnych oraz dezaktywację funkcji Start&Stop. Jego obsługa nadal jest dość prosta, choć w moim odczuciu brakowało nieco haptycznego sprzężenia zwrotnego. Dwa porty USB-C zostały zgrabnie wkomponowane w dolną część deski rozdzielczej (nie zabrakło też dwóch dodatkowych portów USB-C dla pasażerów tylnych siedzeń). Półka na smartfony była obecna, ale nie posiadała opcjonalnej ładowarki indukcyjnej. Cieszy natomiast klasyczna dźwignia ręcznego, zaś na górze deski rozdzielczej znajdziemy dodatkową półkę.
Jakość, ergonomia i parę smaczków stylistycznych
Zarówno styl, jak i względy praktyczne zostały uwzględnione przy projektowaniu kabiny T-Crossa. Design kokpitu mocno przypomina Polo. Uwagę zwracają listwy ozdobne z unikalnymi wzorami przed pasażerem oraz kierownica ze spłaszczonym dołem, grubym wieńcem oraz manetkami. Wśród obecnych na pokładzie auta opcji znajdują się elementy sterujące komputerem pokładowym, wirtualne tryby wyświetlania zegarów oraz opcjonalny aktywny tempomat. W kabinie dominują twarde plastiki, z wyjątkiem przednich podłokietników i środkowego podłokietnika, które mają miękką tapicerkę. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane, w efekcie do kierowcy nie docierają żadne trzaski ani inne zakłócające hałasy. Obudowy konsoli środkowej wykonane są z lakieru Piano Black.

Funkcjonalność bez zarzutu
Crossover Volkswagena zapewnia przyzwoitą ilość miejsca. Z przodu można wygodnie usiąść, natomiast z tyłu wygodnie siedzi dwóch przeciętnej wielkości pasażerów. W bagażniku pomieści się teoretycznie 455 litrów, ale wliczone jest w to także wnęka pod podłogą. W praktyce nie jest on przesadnie duży, ale za to ustawny i estetycznie wykończony. Powinien wystarczyć na miejskie zakupy, ale jego zamknięcie może wymagać nieco dodatkowej pracy, gdyż nie ma uchwytu od wewnątrz.

Volkswagen T-Cross 2022 Style - wyposażenie
Odmiana Style testowanego Volkswagena T-Crossa nie zawiodła, jeśli chodzi o wyposażenie. Na uwagę zasługują m.in. pakiet Business za 3920 zł, w skład którego wchodzą czujniki parkowania (bardzo głośne), podgrzewane fotele i dysze spryskiwaczy oraz autoalarm, a także pakiet Comfort za 3160 zł, w skład którego wchodzi m.in. dwustrefowa klimatyzacja automatyczna. Znakomite nagłośnienie oferuje opcjonalny system BeatsAudio z 6 głośnikami, subwooferem i wzmacniaczem o mocy 30OW (2340 zł).
Volkswagen T-Cross 2022 1.0 TSI DSG - osiągi i zużycie paliwa
Testowany T-Cross posiada litrowy silnik z turbodoładowaniem i generuje jedynie 110 koni mechanicznych i 200 Nm momentu obrotowego. 7-biegowa dwusprzęgłowa przekładnia DSG rozdziela moc na przednie koła. Producent twierdzi, że potrafi przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 11,3 sekundy i jechać z prędkością 183 km/h. Na papierze te liczby nie wydają się szczególnie imponujące, ale w rzeczywistości T-Cross jest sprawny jak na SUV-a ważącego blisko 1300 kg. T-Cross szybko rozpędza się do prędkości miejskich, a na autostradzie bez problemu jedzie z prędkością 140 km/h, pozostając stabilny. Wraz ze wzrostem prędkości dynamika ulega pogorszeniu, a hałas staje się irytujący. Trzycylindrowy silnik i jego hałas nie są jednak w większości sytuacji szczególnie irytujące. Skrzynia DSG dobrze zmienia biegi, choć czasem waha się przy ruszaniu lub szarpie, ale nie jest to nadmiernie uciążliwe.

T-Cross, jak przystało na mały i miejski pojazd z niewielkim silnikiem, jest dość oszczędny. Średnie spalanie podczas testu wyniosło 7,3 l/100 km, choć większość jazdy odbywała się na drogach ekspresowych i autostradach, gdzie spalanie zazwyczaj nie przekraczało 7,5 l/100 km. W mieście zużycie wynosi 8 litrów, natomiast na drogach lokalnych, gdzie ruch jest niewielki, spalanie może spaść do około 5,5 litra, a nawet mniej. Na 40-litrowym baku przejedziemy około 550 km.
VW T-Cross 2022 - właściwości jezdne
Volkswagen T-Cross zapewnia zwinne prowadzenie i przyjemną jazdę niezależnie od tego, czy pokonuje się zakręty, czy jedzie się prosto. Układ kierowniczy jest bezpośredni, a parkowanie i manewrowanie sprawia przyjemność dzięki zwinności i kompaktowym rozmiarom. Zawieszenie, mimo że twarde, zapewnia odpowiedni komfort jazdy, choć opony o profilu 45 utrudniają pokonywanie dużych wybojów lub wybojów w ogóle. Malutkie hamulce tarczowe z tyłu są mimo wszystko skuteczne.

VW T-Cross 2022 - ceny
Za podstawowego T-Crossa Life z testowaną jednostką 1.0 TSI i przekładnią DSG trzeba zapłacić 98 390 zł. Odmiana Style kosztuje już od 107 290 zł. Za 103 590 zł dostaniemy mocniejszy silnik 1.5 TSI z przekładnią DSG, oferujący 150 KM, w odmianie Life. Odmiana 1.0 TSI z 6-biegową skrzynią manualną występuje tylko w odmianie Style i kosztuje od 98 490 zł. Testowany egzemplarz wraz z opcjami wyceniono na łączną kwotę aż 134 890 zł. To naprawdę sporo. Konkurencja potrafi być tańsza, choć nie są to jakieś ogromne różnice. Seat Arona w wersji Style z silnikiem 1.0 TSI o mocy 110 KM i przekładnią DSG kosztuje od 95 900 zł. Opel Crossland X ze 130-konnym silnikiem 1.2 i 6-biegową skrzynią automatyczną kosztuje od 115 150 zł za odmianę Elegance. Z kolei Toyota Yaris Cross ze 125-konnym silnikiem benzynowym i przekładnią CVT startuje z pułapu 96 900 zł za odmianę Comfort.
Volkswagen T-Cross 2022 w ofercie Nowyosobowy.pl
W ofercie Nowyosobowy.pl znajdziecie kilkadziesiąt egzemplarzy Volkswagena T-Crossa w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Wszystkie samochody pochodzą z 2022 roku i sa fabrycznie nowe. Możecie liczyć na atrakcyjne finansowanie, minimum formalności oraz sięgające kilku procent rabaty względem ceny katalogowej.
Sprawdź ofertę Volkswagen T-Cross leasing na Nowyosobowy.pl
Volkswagen T-Cross 2022 1.0 TSI DSG Style - podsumowanie
Volkswagen T-Cross zrobił na mnie wrażenie wyrafinowanego i kreatywnego miejskiego crossovera. Nie jestem wcale zaskoczony, że ta kategoria pojazdów tak bardzo zyskała na popularności i popycie. T-Cross ma wiele atutów, począwszy od atrakcyjnej stylizacji, przez elegancką, ergonomiczną kabinę, po świetnie zestrojone zawieszenie, które czyni go przyjemnym towarzyszem miejskich wypadów. Przekonał mnie nawet układ napędowy, który zaskakująco dobrze radzi sobie z crossoverem, zapewniając mu dobrą dynamikę i w miarę niskie zużycie paliwa. Opcji wyposażenia jest sporo, choć zabrakło kilku elementów. Szkoda, że za miejskie auto trzeba tyle zapłacić, zwłaszcza że w kabinie nie ma miękkich plastików. Znów moda sporo kosztuje, ale przynajmniej w tym przypadku jest ona także funkcjonalna.
