TEST: Skoda Kodiaq 2022 2.0 TDI 150 DSG FWD Laurin&Klement - po prostu mądrze
Przed podjęciem decyzji o wyborze samochodu rodzinnego spoglądamy w stronę minivanów lub kombi. Z kolei SUV-y mogą je godnie zastąpić, czego dowodem jest Skoda Kodiaq w topowej wersji Laurin&Klement.
Spis treści
Minivany są obecnie na skraju wyginięcia, a zastępują je różnej maści modele SUV-ów i crossoverów. W 2016 roku do oferty Skody trafił model Kodiaq. Ponieważ flagowy SUV Skody jest wszechstronny i nie odstaje od standardu minivana, od początku cieszył się sporą popularnością. Skoda Kodiaq łączy w sobie zalety SUV-a i minivana. Model z 2021 roku otrzymał odświeżenie obejmujące odświeżone reflektory, przeprojektowaną maskę, kierownicę i kilka innych drobnych detali. SUV Skody charakteryzuje się przysadzistym, pudełkowatym designem, który nadal stawia na pierwszym miejscu funkcjonalność. Nie ma tu dodatkowych bajerów, ale projekt Skody znany jest z praktyczności. Samochód ma duży rozstaw osi wynoszący 2791 mm, co zapewnia przestronną kabinę.. W pojeździe testowym w standardzie znajdowały się obudowy podwozia i osłony silnika, wchodzące w skład pakietu na bezdroża (600 zł). Skoda Kodiaq mierzy 4,7 m długości i bazuje na płycie podłogowej MQB A2, z której korzysta też Volkswagen Tiguan Allspace oraz Seat Tarraco.

Skoda Kodiaq stawia przede wszystkim na praktyczność, bez żadnych udziwnień
Kabina wygląda praktycznie identycznie jak wcześniej, pomijając dwuramienną kierownicę z podgrzewaniem (600 zł) i wejścia USB C (dwa z przodu). Kokpit pozostał niezmieniony, jest ergonomiczny i łatwy w obsłudze. Szkoda tylko, że dość powolny jest system multimedialny z 9,2-calowym dotykowym ekranem, który w dodatku ma tylko dotykową regulację głośności. Na szczęście jego obsługa czy możliwości współpracy ze smartfonami (MirrorLink, bezprzewodowe Apple CarPlay i AndroidAuto) nie sprawiają żadnych problemów. Nowa kierownica jest wygodnie umieszczona, ale nie pasuje kształtem do estetyki kabiny. Do tego dochodzi słabej jakości tapicerka drzwi i skórzana tapicerka, foteli - obie były już mocno zabrudzone i zużyte pomimo tego, że samochód przejechał zaledwie 23 000 kilometrów. Również wiele elementów ozdobnych z lakieru Piano Black nie przypadło mi do gustu. Miłe dla oka jest natomiast oświetlenie ambientowe i miękko wyściełane schowki w drzwiach, a także czarna zamszowa podsufitka (2700 zł).

Kodiaq prezentuje poprzez swoją kabinę wręcz wzorową funkcjonalność. Drzwi mają wysuwane nakładki na ranty (świetny patent znajduje się w pakiecie rodzinnym za 1350 zł), schowki na parasole w przednich drzwiach (zaraz, gdzie one w końcu są?), a także organizer z uchwytami na kubki, uchwytem na monety oraz uchwytem na klucze i karty. Wyjmowany pojemnik znajduje się obok centralnego podłokietnika, którego wysokość i długość można regulować. Będąc z tyłu, znajdziemy rolety przeciwsłoneczne w tylnych drzwiach, przesuwane siedzisko ułatwiające dostęp do trzeciego rzędu siedzeń (4500 zł) oraz sprytne pojemniki na odpadki w tylnych drzwiach.
Przestronna i funkcjonalna, czyli typowa Skoda
Praktyczny i estetycznie wykończony jest również 270-litrowy bagażnik z elektrycznie sterowaną klapą. Przy złożonych siedzeniach trzeciego rzędu i maksymalnie odsuniętej do przodu kanapie drugiego rzędu do dyspozycji jest 765 litrów, a przy maksymalnie przy złożonych obu rzędach nawet 2005 litrów. Przy odsuniętej maksymalnie w tył kanapie drugiego rzędu bagażnik pomieści 560 litrów. Jest ona składana w proporcjach 40:20:40 i co istotne, płaską powierzchnię po złożeniu. Jedynym zgrzytem jest szpara po złożeniu między trzecim a drugim rzędem. Rozsądne zagospodarowanie powierzchni pod podłogą bagażnika zasługuje na uznanie. Znajduje się tam bowiem podnośnik i klucz do kół oraz specjalny uchwyt na roletę... Aż chciałoby się rzec Simply Clever.

Uznanie budzi również przestronność Kodiaqa. W przedniej części jest sporo miejsca, w drugim rżedzie również, a także ogrzewanie zewnętrznych siedzisk kanapy i klimatyzacja trzeciostrefowa. Trzeci rząd zapewni w miarę wygodne warunki, jeśli Ty i pasażerowie drugiego rzędu zgodzicie się na pewne ustępstwa (jak np. miejsce na nogi). Zarówno średniej wielkości SUV-y, jak i minivany charakteryzują się tą cechą. Dodatkowo wrażenie przestrzeni potęguje panoramiczny dach (4700 zł).
Idealny silnik do rodzinnego auta to diesel
Pod maską znalazł się dobrze dopasowany do samochodu rodzinnego 2-litrowy silnik wysokoprężny o mocy 150 KM i 360 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Posiada on 7-biegową przekładnię DSG i napęd na przednie koła. Kodiaq osiąga 100 km/h w 9,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 204 km/h. Osiągi są dobre, ale "ośka" nie zawsze potrafi dobrze przenieść moment obrotowy. Moim zdaniem lepszy byłby napęd 4x4 i 200-konny silnik Diesla. Wydaje się to być optymalny układ napędowy dla tak dużego pojazdu jak Kodiaq.

Kodiaq zużywa od 6,5 do 7 l na 100 km w cyklu mieszanym oraz od 7,5 do 8 l na 100 km przy dynamicznej jeździe. Między 7,5 a 8 l na 100 km czeski SUV bierze na autostradzie oraz w okolicach 6 litrów, a nawet poniżej podczas spokojnej jazdy drogami lokalnymi. Na pochwały zasługuje zasięg, gdyż na baku przejedziemy około 750-800 km.
Skoda Kodiaq jest jak poduszkowiec - płynie po drodze
Podczas jazdy czuć, że Kodiaq został stworzony z myślą o komforcie. Każda nierówność jest bardzo dobrze amortyzowana przez zawieszenie, które bez problemu pochłania wszelkie dziury, wyboje, koleiny i inne niedoskonałości jezdni, a sam samochód podąża po drodze niczym poduszkowiec. Układ kierowniczy nie grzeszy precyzją podobnie jak hamulce, jednak nie przeszkadza to w tego typu aucie. Samochody rodzinne powinny być przede wszystkim funkcjonalne i komfortowe na dłuższych trasach, a to Kodiaqowi wychodzi doskonale. Oczywiście gabaryty auta nieraz czuć, zwłaszcza w zakrętach, ale coś za coś.

Skoda Kodiaq 2022 - ceny
Bazowy Kodiaq 1.5 TSI Ambition startuje z pułapu 141 500 zł. Diesel 2.0 o mocy 150 KM kosztuje od 155 650 zł, zaś dopłata do napędu AWD wynosi 9000 zł. Mocniejszy benzyniak 2.0 TSI występuje od bogatszej odmiany Style i startuje z pułapu 175 350 zł. 200-konny diesel w konfiguracji Style to koszt rzędu 187 450 zł. Topowy wariant RS wymaga wydania 210 800 zł. Testowany egzemplarz w najbardziej luksusowej wersji Laurin&Klement wraz ze wspomnianymi opcjami wyceniono na 211 300 zł. Obecnie startuje on z pułapu 198 000 zł, a więc jego finalna cena wyniosłaby 215 300 zł.
Dla porównania pochodzący z tego samego koncernu Seat Tarraco 2.0 TDI 150 KM FWD DSG w wersji Experience kosztuje od 186 000 zł. Z kolei Peugeot 5008 w odmianie Allure Pack ze 130-konnym dieslem 1.5 HDI i 8-stopniową przekładnią automatyczną kosztuje od 187 400 zł.
Skoda Kodiaq w ofercie nowyosobowy.pl
W ofercie nowyosobowy.pl znajdziecie kilkadziesiąt egzemplarzy Skody Kodiaq w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Niemal wszystkie samochody są fabrycznie nowe i pochodzą z 2022 roku, wiele z nich dostaniecie od ręki. Możecie liczyć na atrakcyjne finansowanie, minimum formalności oraz kilkuprocentowe rabaty względem ceny katalogowej.
Sprawdź ofertę Skoda Kodiaq leasing na nowyosobowy.pl
Skoda Kodiaq 2022 2.0 TDI 150 DSG FWD Laurin&Klement - podsumowanie
Krótko mówiąc, Skoda Kodiaq w wersji Laurin Klement to świetny samochód rodzinny. Oferuje komfortowe warunki podróży dla niemal wszystkich pasażerów, jest naszpikowana funkcjonalnymi rozwiązaniami a pod maską ma ekonomiczny silnik diesla, jak również zapewnia wysoki komfort jazdy. Bez wątpienia można ją polubić. Brakuje jej jednak lepszych multimediów, zaś jasna tapicerka w wielozadaniowym rodzinnym samochodzie nie jest odpowiednia, a jej jakość już budzi pewne zastrzeżenia. Kodiaq pokazuje, jak powinien wyglądać autentyczny rodzinny SUV, który w niczym nie ustępuje alternatywom w postaci minivanów.

