Brussels Motor Show: Najważniejsze premiery i motoryzacyjne trendy na 2026 rok
Po ostatecznym upadku legendarnych targów w Genewie, to stolica Belgii wyrosła na najważniejszy punkt na mapie europejskiej motoryzacji. Jakie modele zadebiutowały na Brussels Motor Show 2026 i które mają szansę wyznaczyć trendy na rok 2026?
9 stycznia 2026 roku rozpoczęła się 102. edycja Brussels Motor Show w halach Brussels Expo. Impreza, która jeszcze rok temu przyciągnęła ponad 300 tysięcy zwiedzających, w tym roku stała się areną prezentacji dla 67 marek samochodowych i 28 producentów motocykli, zajmując łącznie powierzchnię ponad 50 000 m2. Choć najsilniej reprezentowane są rodzime dla Europy koncerny Renault i Stellantis, to chińska ekspansja jest tu widoczna jak nigdy dotąd.
Mercedes otwiera rok z tytułem Car of the Year
Wydarzenie w Brukseli rozpoczęło się od mocnego akcentu, jakim było rozstrzygnięcie prestiżowego plebiscytu Car of the Year 2026. Zwycięzcą okazał się nowy Mercedes CLA, zdobywając aż 320 punktów i deklasując takich rywali jak Skoda Elroq, Kia EV4 czy Citroen C5 Aircross. Niemiecka propozycja zaimponowała jurorom nową platformą MMA oraz zasięgiem w wersji elektrycznej (BEV) przekraczającym 700 km według cyklu WLTP, choć w ofercie znajdziemy także hybrydy.
Poniżej przedstawiamy, jakie modele zostały docenione przez jury:
- Mercedes CLA – 320 pkt.
- Skoda Elroq – 220 pkt.
- Kia EV4 – 208 pkt.
- Citroen C5 Aircross – 207 pkt.
- Fiat Grande Panda – 200 pkt.
- Dacia Bigster – 170 pkt.
- Renault 4 – 150 pkt.
Walka o portfel masowego klienta
Gdy emocje opadły już po werdykcie, uwaga skupiła się na walce o klienta masowego, gdzie koreańska Kia zaprezentowała model EV2. Ten najmniejszy i najtańszy elektryk w gamie modelowej marki, zaprojektowany w pudełkowym stylu “Opposites United”, ma za zadanie zdemokratyzować elektromobilność i uczynić ją bardziej dostępną dla przeciętnego Kowalskiego. Mimo swoich niewielkich wymiarów – zaledwie 4,06 m długości, 1,8 m szerokości i 1,57 m wysokości przy rozstawie osi 2,56 m – auto oferuje zaskakującą praktyczność. Bagażnik pomieści od 362 do 403 litrów, a pod maską znajdziemy 15-litrowy frunk. Wewnątrz pojazdu do dyspozycji kierowców pozostaną dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala każdy, przedzielone 5,3-calowym panelem do obsługi klimatyzacji.

Kierowcy będą mieli do wyboru baterie 42,2 kWh lub 61 kWh, zapewniające odpowiednio 317 i 448 km zasięgu według cyklu WLTP, a ładowanie z poziomu od 10 do 80% potrwa odpowiednio 29 i 30 minut. Model ten obsługuje również funkcje V2L (Vehicle-to-Load) i V2G (Vehicle-to-Grid). Kia EV2 rzuca tym samym rękawicę nadchodzącym modelom Volkswagena i Skody, ale także Renault 4 E-Tech i Fordowi Puma Gen-E.
Na tym samym polu budżetowych elektryków do walki staje chiński Leapmotor, który dzięki współpracy z koncernem Stellantis szturmem podbija kolejne rynki. Marka pokazała w Brukseli model B03X, miejskiego SUV-a o wymiarach 4,2 m długości, 1,8 m szerokości i 1,6 m wysokości, wycenianego na około 100 tysięcy złotych, który obiecuje 500 km zasięgu według normy CLTC. Leapmotor B03X ma dołączyć do oferty producenta w IV kwartale 2026 roku.
Do oferty dołączy pod koniec roku, towarzysząc innemu debiutantowi – kompaktowemu modelowi B05. Samochód ten stylizowany jest na szerokie coupe z bezramkowymi drzwiami. Wewnątrz znajdziemy system multimedialny Leap OS 4.0 oparty na sztucznej inteligencji wraz z ekranem o przekątnej 14,6 cala. Kompakt imponuje również dynamiką, przyspieszając do “setki” w 6,7 sekundy, a bateria o pojemności 67,1 kWh ma zapewnić do 460 km zasięgu, przy czym może być ona ładowana z mocą maksymalną 170 kW.
Ofertę Leapmotor zamyka hybrydowy SUV B10 z technologią REEV, gdzie silnik spalinowy 1.5 pełniący rolę generatora współpracuje z baterią 18,8 kWh. Zasięg wyłącznie na prądzie ma wynieść około 80 km, przy czym łącznie nową propozycją chińskiej marki przejedziemy 900 km.
Egzotyczne współprace i transport przyszłości
Zupełnie inną strategię widzimy w przypadku Mazdy, która zaprezentowała model CX-6e. Choć nosi on japońskie logo, jest to w rzeczywistości rebrandowany produkt chińskiego partnera Changan. Ten spory SUV klasy średniej, mierzący 4,85 metra długości przy rozstawie osi na poziomie 2,9 m, kusi olbrzymim, 26-calowym ekranem wewnątrz kabiny oraz baterią LFP o pojemności 74 kWh, przekładającą się na zasięg 484 km. Bagażnik nowej Mazdy pomieści 468 litrów, a z przodu auta wygospodarowano 80-litrowy frunk. Pod względem osiągów, CX-6e oferuje solidne 258 KM i 290 Nm momentu obrotowego. Silnik elektryczny napędza tylną oś pojazdu, pozwalając na przyspieszenie do 100 km/h w 7,9 sekundy, a ładowanie EV może odbywać się z mocą maksymalną do 195 kW. Mazda CX-6e została wyceniona w Polsce na 206 100 zł w wersji Takumi i ma trafić do salonów już w połowie roku.

W segmencie pojazdów rodzinnych i użytkowych belgijskie show skradł Hyundai ze swoją elektryczną wersją modelu Staria. Ten futurystyczny van, który pomieści 7 lub 9 osób, jest bezpośrednią odpowiedzią na model Volkswagen ID.Buzz. Koreańczycy postawili na architekturę 800V, która pozwala błyskawicznie uzupełnić baterię pojazdu z poziomu 10 do 80% w zaledwie 20 minut, oraz silnik o mocy 218 KM. Staria Electric posiada baterię o pojemności 84 kWh i nie boi się pracy – uciągnie przyczepę o masie dwóch ton, zaoferuje porty USB o mocy 100 kW oraz funkcję V2L. Zasięg nowego Hyundaia ma wynieść około 400 km. Samochód ma trafić do sprzedaży już w I połowie 2026 roku.
Segment użytkowy uzupełnia także Renault, prezentując elektrycznego vana Trafic E-Tech – model, który zdążyliśmy poznać jeszcze w 2025 roku.
Adrenalina pod wysokim napięciem
Dla poszukujących czystych emocji przygotowano strefę sportu i luksusu. Kia, obok taniego EV2, pokazała muskularne wersje GT swoich większych modeli. EV3 GT i EV4 GT rozwijają 292 KM, natomiast EV5 GT oferuje moc rzędu 306 KM, co pozwala na przyspieszenie do “setki” w 6,2 sekundy. Wszystkie modele korzystają z baterii 81,4 kWh, napędu AWD oraz wirtualnej zmiany biegów VGS.
Jeszcze wyżej poprzeczkę zawiesiło Alpine ze swoim nowym modelem A390. To elektryczny fastback z trzema silnikami – jednym z przodu auta i dwoma niezależnymi z tyłu – i aktywnym wektorowaniem momentu obrotowego, który został wyceniony na 67 500 euro.
Prawdziwym unikatem targów w Brukseli jest Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio Luna Rossa. Ta limitowana do 10 sztuk seria, stworzona we współpracy z żeglarzami z zespołu Luna Rossa, niestety została już wyprzedana. Dzięki ekstremalnej aerodynamice, m.in. profilom w podwoziu i skrzydłu na wspornikach z hydroskrzydła, generuje ona 140 kg docisku przy prędkości 300 km/h. Wewnątrz kabiny poczujemy się niczym na jachcie – znajdziemy tam fotele Sparco inspirowane kamizelkami ratunkowymi i wiele odniesień do kultury żeglarstwa, w tym materiały pochodzące z jachtu Luna Rossa. Pod maską pracuje podwójnie doładowany silnik 2.9 V6 o imponującej mocy 520 KM.

Amerykański luksus i europejskie klasyki
Elektryczne wydanie amerykańskiego stylu zaprezentował Jeep z modelem Wagoneer S. To potężny SUV o mocy 600 KM, zawierający dwa moduły po 250 kW, który przyspiesza do “setki” w zaledwie 3,5 sekundy. Imponuje nie tylko osiągami, ale też technologią – pasażerowie będą mieć do dyspozycji ponad 45 cali powierzchni ekranów, w tym dedykowany wyświetlacz o przekątnej 10,25 cala dla pasażera z przodu, zintegrowany z systemem Uconnect 5, oraz 19-głośnikowy system Audio McIntosh o mocy 1160 W. Uzupełnienie baterii o pojemności 100,5 kWh z poziomu 20% do 80% ma zająć 23 minuty.
Nie zabrakło również nowości w gamie popularnych aut spalinowych i hybrydowych. Zarówno Peugeot 408, jak i Opel Astra przeszły solidne liftingi. Peugeot zyskał nową sygnaturę świetlną z “pazurami” pełniącymi funkcję przewijania kierunkowskazów, a jego hybryda plug-in (PHEV) została wzmocniona do 240 KM dzięki większej baterii o pojemności 14,6 kWh, przekładającej się na zasięg rzędu 85 km. Opel z kolei postawił na oświetlenie Intelli-Lux HD i zrównoważony rozwój – z nadwozia zniknął chrom, zastąpiony podświetlanym logo i kompasem, a fotele Intelli-Seats wykonano w 100% z materiałów z recyklingu.

Dużą ofensywę w Brukseli przeprowadziła Grupa Renault. Francuska marka odświeżyła model Clio, czyli hybrydę o mocy 160 KM, ale show skradło urocze, utrzymane w stylu retro Twingo E-Tech. Ten miejski elektryk ma kosztować poniżej 20 tysięcy euro, dopełniając segment budżetowych propozycji. Nowe Twingo dysponuje mocą 82 KM za sprawą baterii o pojemności 27,5 kWh, oferując tym samym 263 km zasięgu.
Z kolei Dacia pokazała zmodernizowane modele Sandero i Sandero Stepway, rodzinnego Joggera oraz odświeżonego elektrycznego Springa. Gamę rumuńskiego producenta zamyka intrygujący pojazd koncepcyjny Hipster. Na stoiskach można też podziwiać inne wizjonerskie projekty, takie jak 6-osobowy, modułowy mikrovan Citroen Elo, który kusi obrotowymi fotelami, panoramiczną szybą i niewielką długością rzędu 4,1 m długości, czy wyścigowy koncept DS Taylor made N°4, stworzony przy udziale brytyjskiego kierowcy Formuły E, Taylora Barnarda.

Niezbędnik zwiedzającego
Osoby planujące odwiedzić Brukselę i zobaczyć nowości na własne oczy, mają czas do 18 stycznia. Targi otwarte są codziennie od godziny 10:00 do 19:00, z wyjątkiem piątku 16 stycznia, kiedy to zwiedzanie wydłużono do godziny 22:00. Bilet normalny kosztuje 18 euro, dla grup powyżej 15 osób 12 euro, a młodzież (10-15 lat) zapłaci 10 euro. Dzieci do lat 10 mogą wejść na targi za darmo. Biorąc pod uwagę szeroki przekrój wystawców, jest to obecnie najważniejszy punkt w kalendarzu każdego fana motoryzacji.
Poniżej przedstawiamy listę najważniejszych wystawców na Brussels Motor Show:
- Abarth
- Alfa Romeo
- Alpine
- Audi
- BAIC
- BAW
- Bentley
- BMW
- Bugatti
- BYD
- Citroën
- Corvette
- Cupra
- Dacia
- DFSK
- Honda
- Hyundai
- Isuzu
- Jaecoo
- Jeep
- KGM
- Kia
- Lamborghini
- Lancia
- Leapmotor
- Lexus
- Livan
- Lotus
- Maserati
- Maxus
- Mazda
- Mercedes
- MG
- Mini
- Mitsubishi
- NIO
- Nissan
- Omoda
- Opel
- Peugeot
- Polestar
- Porsche
- Renault
- Rimac
- Seat
- Škoda
- Skyworth
- Smart
- Subaru
- Suzuki
- Tesla
- Toyota
- Volkswagen
- Xpeng
- Zeekr