Kia K4 Sportswagon wjeżdża do gry. Następca Ceeda celuje w Skodę Octavię i oferuje silnik spalinowy
Królowa kompaktów z Korei abdykuje, a jej miejsce zajmie całkowicie nowy gracz. Kia K4 Sportswagon oficjalnie debiutuje, przynosząc rewolucję w wymiarach, technologii i designie. To samochód balansujący na granicy klasy średniej, który z bagażnikiem o pojemności ponad 600 litrów rzuca wyzwanie liderom segmentu. Co Kia K4 Sportswagon zaoferuje polskim kierowcom?
Zmiana warty w ofercie Kii jest symboliczna. Poczciwy Ceed, który przez lata budował swoją pozycję w Europie, odchodzi na zasłużoną emeryturę. Jego następca, Kia K4 Sportswagon, zrywa z konserwatyzmem, stawiając na odważną stylistykę i – co ważne dla kombi – znacznie większe gabaryty. Choć wersja hatchback jest nam już doskonale znana, to właśnie kombi Sportswagon ma szansę stać się ulubieńcem polskich rodzin i menadżerów flot.
Wymiary Kii K4 Sportswagon – atak na pogranicze segmentu D
Spoglądając na dane techniczne, trudno oprzeć się wrażeniu, że Kia K4 Sportswagon próbuje się wymknąć z ram klasy C. Samochód mierzy imponujące 4695 mm długości, co stawia go w jednym rzędzie ze Skodą Octavią Combi, gdzie różnica między tymi dwoma modelami wynosi zaledwie 3 mm na korzyść Czeszki. To również znacznie powyżej typowych kompaktów, do których zdążyła przyzwyczaić nas Kia.
Auto urosło nie tylko na długość. Szerokość wynosząca 1850 mm oraz rozstaw osi na poziomie 2720 mm zapowiadają przestronną kabinę, w tym dla pasażerów tylnej kanapy. Koreańscy inżynierowie zadbali również o to, aby dynamiczna sylwetka K4 Sportswagon nie ograniczała jego funkcjonalności. Bagażnik oferuje solidne 604 litry pojemności, a zatem o 166 litrów więcej niż w hatchbacku, a po złożeniu siedzeń przestrzeń ta rośnie do 1439 litrów. Dostęp do bagażnika ma ułatwiać elektrycznie sterowana klapa z funkcją bezdotykowego otwierania.

“Przeciwieństwa, które się uzupełniają” – stylistyka nowej Kii
Koreański producent po raz kolejny sięgnął po hasło “Opposites United”. Do środkowego słupka wersja kombi jest bliźniakiem hatchbacka – widzimy tu charakterystyczne, pionowo-poziome reflektory nawiązujące do modelu Kia EV9 czy odświeżonego Sportage. Prawdziwa rewolucja nastąpiła jednak z tyłu auta. Linia dachu opada łagodnie, nadając K4 Sportswagon nieco sportowego charakteru, a słupek C otrzymał charakterystyczne przetłoczenie. Co ciekawe, klamki tylnych drzwi zostały ukryte w ramie okiennej, co równocześnie wygładza linię boczną auta. Całość uzupełnia wydatny spojler oraz tylne lampy, które głęboko zachodzą na błotniki i klapę bagażnika.
Ekrany i jeszcze więcej ekranów, ale z poszanowaniem ergonomii
W kabinie Kii K4 Sportswagon znajdziemy architekturę znaną z najnowszych modeli marki, opartą na systemie Connected Car Navigation Cockpit (ccNC). Centrum dowodzenia stanowi panoramiczny panel integrujący trzy wyświetlacze. Składają się na niego 12,3-calowe cyfrowe zegary, umieszczony pomiędzy nimi 5,3-calowy panel dotykowy dedykowany wyłącznie obsłudze klimatyzacji oraz główny, 12,3-calowy ekran systemu multimedialnego. Mimo postępującej i widocznej gołym okiem cyfryzacji, Kia nie popełniła błędu całkowitej eliminacji fizycznych przycisków. Na kierownicy, tunelu środkowym i pod ekranem centralnym wciąż znajdziemy klasyczne przełączniki, co z pewnością doceni wielu kierowców.

Lista wyposażenia jest naprawdę długa. Obejmuje ona między innymi rozwiązanie Digital Key 2.0, które pozwala na dostęp do auta za pomocą smartfona, asystenta głosowego wspieranego przez sztuczną inteligencję, a także bezprzewodową obsługę interfejsów Apple CarPlay i Android Auto. Miłośnicy czystego dźwięku mogą zdecydować się na opcjonalny system audio marki Harman Kardon. Nad bezpieczeństwem podróżujących czuwać będzie rozbudowany pakiet systemów ADAS, w tym zaawansowany asystent jazdy po autostradzie (HDA 2) i system monitorowania martwego pola, wyświetlający obraz z kamer bezpośrednio na cyfrowych zegarach.
Benzyna na start, hybryda w odwrocie
W dobie powszechnej elektryfikacji, gama silnikowa Kii K4 jest niemałym zaskoczeniem, a zarazem ukłonem w stronę tradycjonalistów, ponieważ na start otrzymamy wyłącznie jednostki benzynowe. Podstawową propozycją jest silnik 1.0 T-GDI generujący moc 115 KM, sparowany z 6-biegową skrzynią manualną, co ma być rozwiązaniem dla kierowców o spokojniejszym stylu jazdy. Półkę wyżej znajduje się mocniejsza, 4-cylindrowa jednostka 1.6 T-GDI. Jest ona dostępna w wariantach o mocy 150 KM lub 180 KM i występuje seryjnie z 7-biegową przekładnią dwusprzęgłową (DCT). To właśnie ten wariant ma szansę stać się najpopularniejszym wyborem w wersji kombi, zapewniając dynamikę adekwatną do wielkości i charakteru auta.

Kierowcy oczekujący niższego spalania w mieście muszą uzbroić się w cierpliwość. Pełna hybryda (HEV), prawdopodobnie oparta na jednostce 1.6, dołączy do oferty w późniejszym terminie, przewidzianym jeszcze na rok 2026.
Kia K4 Sportswagon – kiedy i za ile?
Nowy model Kii produkowany jest w meksykańskim zakładzie w Pesquería, co może wpłynąć na czas dostawy, jednak pierwsze egzemplarze hatchbacka już docierają na rynek. Ceny wersji Sportswagon nie zostały jeszcze podane. Biorąc jednak pod uwagę ceny wersji hatchback, która startuje z pułapu około 107-109 tysięcy złotych, za praktyczniejsze kombi być może przyjdzie nam zapłacić około 115-120 tysięcy złotych.
Czy Kia K4 Sportswagon ma szansę powtórzyć sukces Ceeda? Z takimi wymiarami i bogatym wyposażeniem ma na to spore szanse. Model ten celuje w kierowców, dla których SUV-y nie są jedynym słusznym wyborem, ale co ważne – w klientów Skody Octavii w wersji kombi. Do tej pory model ten nie miał groźnej konkurencji w kategorii wielkiego kombi segmentu C, dlatego nowa Kia K4 Sportswagon może dokonać niemałego zamieszania na rynku.