Test: Nowa Honda CR-V e:HEV 2024. Hybrydowy SUV
Poprzednia generacja Hondy CR-V była obecna na rynku od 2016 r. Po siedmiu latach przyszła pora na nową odsłonę tego modelu. I oto jest: większa, ładna, przestronna i dostępna nie tylko z „zamkniętą hybrydą”, czyli e:HEV, ale też e:PHEV.
Do Europy zawitała szósta generacja Hondy CR-V. W porównaniu do poprzednika auto jest większe, wyglądem nawiązuje do innych modeli tej japońskiej marki: Civica i HR-V. Nowy design to nie wszystko. Zmiany zaszły też pod maską. Podobnie jak w innych modelach, Honda CR-V dostępna jest z napędem hybrydowym. Jednak pod jej maską znajduje się nie tylko „zamknięta hybryda” (e:HEV), ale także hybryda plug-in (e:PHEV). Kilka dni temu uczestniczyłem w prezentacji tego właśnie modelu, która odbywała się w Porto i w najbliższych okolicach tego miasta, a do mojej dyspozycji był model Honda CR-V e:HEV
Niespodzianka na lotnisku
Wczasy organizowane przez zakłady pracy czy turnusy w sanatoriach zaczynały się zazwyczaj od wieczorka zapoznawczego. Piszę o tym, bo organizatorzy przygotowali dla nas „jazdę zapoznawczą”. Z lotniska do hotelu mieliśmy „dostarczyć się” sami. Nie znaczy to, że dostaliśmy kartkę z nazwą hotelu, do którego mieliśmy dojechać komunikacją miejską. Nic z tych rzeczy. Na lotnisku czekały na nas samochody, którymi mieliśmy przejechać nieco ponad 20 km, dzielące nas od hotelu. Do ręki dostałem kluczyki do Hondy ZR-V (swoją drogą, to bardzo sympatyczne auto), uruchomiłem nawigację i wyruszyłem w drogę.
Pierwsze wrażenia z jazdy po portugalskich drogach były jak najbardziej pozytywne. Portugalczycy jeżdżą spokojnie, nie nadużywają klaksonów, nie zajeżdżają sobie wzajemnie drogi. Drogi w Porto są dobrej jakości. Odniosłem tylko wrażenie, że pasy rozbiegowe są w Portugalii nieco krótsze niż w Polsce.
Honda CR-V - pierwsza jazda w Porto
Pierwszego wieczora odbyła się prezentacja samochodu. W jej trakcie dowiedzieliśmy się, czym nowa odsłona Hondy CR-V różni się od poprzedników, jakie zmiany zostały wprowadzone w modelu (m.in. poprawiona została widzialność z miejsca kierowcy, powiększona przestrzeń w kabinie, czy pojemność bagażnika – więcej o tym przeczytacie w dalszej części tekstu). Ja jednak czekałem z niecierpliwością na jazdy testowe, które miały odbyć się następnego dnia.
Podczas prezentacji zostaliśmy poinformowani, że przygotowana została dla nas trasa licząca ok. 120 km. Z mapy pokazanej przez organizatorów wynikało, że będzie ona przebiegała zarówno przez Porto, jak i przez okolice.
Testowy poranek przywitał nas niestety mglistą pogodą. Kiedy wjechaliśmy na jeden z mostów nad rzeką Duero (jezdnia znajduje się ok. 60 metrów nad lustrem wody), po obu stronach widzieliśmy tylko szarą ścianę mgły. Na szczęście, po mniej więcej pół godzinie jazdy, pogoda zaczęła się poprawiać, i mogliśmy w pełni docenić przygotowaną trasę.
Trasa przygotowana przez organizatorów była z jednej strony malownicza, z drugiej jednak wymagała skupienia się na prowadzeniu auta. Boczne drogi, którymi jechaliśmy, były nie tylko dość wąskie, ale także kręte i prowadziły w wąwozach wykutych w skale. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z drogą, gdzie miałem wrażenie, że wystarczy mocniej skręcić kierownicą na zakręcie, żeby otrzeć się o skałę (pobocza były tam raczej symboliczne).
Urokliwe były też małe miasteczka, przez które przejeżdżaliśmy z domami stojącymi bardzo blisko ulicy (chodniki – na ile mogłem to ocenić zza kierownicy – miały szerokość mniejszą niż metr). Zdarzały się tam jednak niespodzianki w postaci samochodów zaparkowanych na jezdni, zwłaszcza, kiedy wyłaniały się zza zakrętu. Na całe szczęście jednak, ruch był tam bardzo niewielki i można było bezpiecznie je ominąć.
O ile na drodze ekspresowej, od czasu do czasu słychać było silnik benzynowy, który wspomagał jednostkę elektryczną (aczkolwiek, podczas jazdy z równą prędkością ok. 90 – 100 km/h, od czasu do czasu wyświetlał się też napis „EV”), o tyle kiedy jeździliśmy krętymi drogami, miałem wrażenie, że siedzę za kierownicą auta z napędem elektrycznym.
Mile zaskoczyło mnie też prowadzenie, sporego i – co tu dużo mówić – dość ciężkiego auta. Bez problemów Honda CR-V dawała sobie radę podczas jazdy po krętych drogach. Podczas jazdy irytował mnie tylko dźwięk wydawany przez system ostrzegający o przekroczeniu dopuszczalnej w danym miejscu prędkości, który włączał się nawet po jej przekroczeniu o… 2 km/h. Na szczęście można było go wyłączyć, ale i tak zwracaliśmy uwagę na obowiązujące ograniczenia i tabliczki informujące o kontroli prędkości, mając świadomość, że fotoradary niekoniecznie muszą się – tak jak w Polsce – rzucać w oczy.
Co prawda autostrady w Portugalii są płatne, nasze testowe auta były wyposażone w urządzenia Via Verde (zielona droga), dzięki którym opłata pobierana była automatycznie (trzeba było przejeżdżać przez bramki oznaczone logo Via Verde).
Honda CR-V – jak wygląda z zewnątrz?
Wąskie reflektory przednich świateł, pokaźny grill z wypełnieniem w kształcie plastrów miodu – te elementy przedniego pasa nowej Hondy CR-V od razu rzucają się w oczy po podejściu do auta. Przód tego SUV-a można określić jednym słowem: muskularny. Na przednich błotnikach umieszczone są światła obrysowe (rozwiązanie raczej rzadko spotykane w autach oferowanych na rynku europejskim). Boczna linia samochodu jest spokojna, pozbawiona zbędnych przetłoczeń. Tylne światła umieszczone są pionowo i przypominają te, które są zastosowane w jednym ze szwedzkich SUV-ów.
W porównaniu do poprzedniej generacji nowa Honda CR-V jest większa. O ile? Pod względem długości urosła o 106 mm, szerokości – o 11 mm. Rozstaw osi wzrósł o 39 mm (napęd na przednią oś) i o 38 mm (napęd na obie osie). Zmniejszyła się za to – o 5 mm – wysokość. Rozmiary samochodu przedstawiają się następująco:
- długość – 4 706 mm,
- szerokość – 1 866 mm,
- rozstaw osi – 2 700 mm (napęd na obie osie) lub 2 701 mm (napęd na przednią oś),
- wysokość – 1 684 mm.
Pojemność bagażnika w wersji e:HEV wynosi 587 litrów (więcej o 99 litrów). Hybryda plug-in może poszczycić się jeszcze większą objętością kufra: 617 litrów. Jest to spowodowane tym, że w e:HEV akumulator znajduje się pod podłogą bagażnika, a w e:PHEV – pod tylną kanapą. Dodatkowo, w hybrydzie plug-in podłoga bagażnika jest ruchoma.
Honda CR-V wewnątrz – pojemna i nowoczesna
Dzięki dużemu rozstawowi osi kabina nowej Hondy CR-V jest przestronna. Elektrycznie ustawiany fotel kierowcy pozwala na bezproblemowe zajęcie odpowiedniego miejsca za kierownicą. Także i pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie, będą jechali w komfortowych warunkach.
Mają więcej miejsca na nogi, Honda chwali się, że pod względem przestrzeni na nogi dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie nie ma sobie równych w segmencie C-klasowych SUV-ów. Tylna kanapa może być przesuwana o 190 mm, a jej oparcie można regulować w zakresie 10,5°.
Jeśli chodzi o wygląd deski rozdzielczej, to projektanci nie zdecydowali się na wprowadzenie zmian. Kokpit wygląda podobnie jak w innych modelach japońskiego producenta. Za kierownicą umieszczony jest wyświetlacz wskaźników o wielkości 10,2 cala. Na środku deski rozdzielczej znajduje się dziewięciocalowy ekran systemu multimedialnego. Jego obsługa jest prosta, ikony wyświetlane na nim, wyraźne, a na jego lewej krawędzi znajdują się fizyczne przyciski i pokrętła.
Poniżej ekranu systemu inforozrywki jest panel sterowania klimatyzacją. Także i on jest bardzo prosty w obsłudze. Temperaturą i kierunkiem nawiewu powietrza steruje się przy pomocy dużych pokręteł i przycisków.
Do dyspozycji kierowcy i pasażera są dwa porty USB (jeden z nich to USB-C), gniazdo 12 V oraz ładowarka indukcyjna (posiadacze iPhone’ów nie muszą brać ze sobą żadnych kabli – Apple CarPlay jest dostępny bezprzewodowo).
Na centralnej konsoli znajdują się też m.in. przyciski do wybierania kierunku jazdy, wybierak trybu jazdy, włącznik hamulca postojowego (Brake Hold) i przycisk do „zaciągania” hamulca ręcznego.
Ciekawie prezentuje się też, biegnący przez całą szerokość wąski pasek kryjący nawiewy powietrza.
Honda CR-V – hybryda w dwóch odsłonach
Honda CR-V jest oferowana tylko z napędem hybrydowym. Do znanego już napędu e:HEV dołączyła – po raz pierwszy w tym modelu – hybryda plug-in, oznaczona jako e:PHEV.
Sercem obu napędów jest, pracujący w cyklu Atkinsona, benzynowy silnik o pojemności dwóch litrów (jego maksymalna moc to 148 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 189 Nm i jest osiągany przy 4 500 obr/min.). Jest on wspomagany przez silnik elektryczny oraz generator. Samoładująca się hybryda wyposażona jest w akumulator o pojemności 1,06 kWh, a hybryda plug-in: 17,7 kWh. W obu przypadkach maksymalna moc układu hybrydowego wynosi 184 KM, a maksymalny moment obrotowy 335 Nm.
Z wykorzystaniem energii elektrycznej „hybryda z wtyczką” przejedzie nawet 82 km. Akumulator można doładowywać, wykorzystując rekuperację, w trybie „Charge”, lub korzystając z zewnętrznego źródła energii elektrycznej.
Średnie spalanie Hondy CR-V e:HEV to 5,9 l/100 km, a maksymalny zasięg 966 km (pojemność zbiornika paliwa wynosi 57 l). W przypadku napędu e:PHEV średnie spalanie to 0,8 l/100 km, a podczas jazdy w trybie hybrydowym wzrasta do 6,2 l/100 km. Zbiornik paliwa mieści 46,5 l, a maksymalny zasięg to 828 km.
Honda CR-V – cena i wyposażenie
Importer opublikował już ceny katalogowe nowej generacji Hondy CR-V. Za auto z napędem e:HEV, w zależności od wersji wyposażenia, trzeba zapłacić od:
- 213 900 zł (Elegance 2WD),
- 224 400 zł (Elegance AWD),
- 244 400 zł (Advance AWD).
Honda CR-V e:PHEV jest dostępna w jednej wersji wyposażenia: Advance Tech 2WD. Jej cena zaczyna się od 278 600 zł.
Co można znaleźć w podstawowym wyposażeniu Hondy CR-V? Pokażemy to na przykładzie wersji wyposażenia Elegance.
Oprócz bogatego wyposażenia w zakresie bezpieczeństwa (w tym zaawansowanych systemów bezpieczeństwa Honda Sensing i Honda Sensing 360°), na pokładzie Hondy CR-V Elegance można znaleźć też m.in.:
- czarną skórzaną tapicerkę (skóra naturalna + syntetyczna),
- jasną podsufitkę,
- skórzaną kierownicę,
- inteligentny wyświetlacz wielofunkcyjny kierowcy i-MID (10,2 cala),
- manetki przy kierownicy do regulacji rekuperacyjnego odzyskiwania energii z hamowania,
- przyciski zmiany biegów,
- dwustrefową klimatyzację automatyczną z nawiewem na tylne siedzenia,
- przednie wycieraczki z czujnikiem deszczu,
- automatyczne światła z czujnikiem zmroku,
- przednie i tylne czujniki parkowania,
- kamerę cofania,
- elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka zewnętrzne,
- prawe lusterko zewnętrzne automatycznie opuszczane podczas cofania,
- elektrycznie regulowany fotel kierowcy w 8 kierunkach z elektryczną regulacją odcinka lędźwiowego,
- elektrycznie regulowany fotel pasażera w 4 kierunkach (bez regulacji wysokości),
- podgrzewane przednie fotele i podgrzewaną kierownicę,
- system multimedialny Honda CONNECT+ z nawigacją (9-calowy ekran dotykowy, Android Auto™, bezprzewodowe Apple CarPlay, AM/FM/DAB+, aktualne informacje o ruchu drogowym),
- 2 x USB z przodu (1 x ładowanie, 1 x przesył danych), 2 x USB z przodu (ładowanie),
- 8 głośników,
- sterowanie radiem z kierownicy,
- ładowarka bezprzewodowa,
- przednie reflektory LED z systemem automatycznych świateł drogowych,
- światła do jazdy dziennej LED,
- światła tylne LED,
- przednie kierunkowskazy sekwencyjne LED,
- osiemnastocalowe obręcze aluminiowe w kolorze szarym i opony 235/60 R18.
Honda CR-V – konkurencja
Porównałem Hondę CR-V dwoma innymi kompaktowymi SUV-ami: Nissanem Qashqai e-POWER i z Toyotą Corollą Cross. Wybór padł na te modele przede wszystkim z uwagi na podobny do CR-V napęd hybrydowy.
Pod względem rozmiarów Honda CR-V przewyższa obu konkurentów. Od Nissana jest dłuższa o 281 mm, a od Toyoty o 246 mm.
Porównanie pozostałych wymiarów znajduje się w tabeli.
| Parametr | Honda CR-V | Nissan Qashqai | Toyota Corolla Cross |
|---|---|---|---|
| Długość | 4 706 mm | 4 425 mm | 4 460 mm |
| Szerokość | 1 866 mm | 1 835 mm | 1 825 mm |
| Wysokość | 1 684 mm | 1 625 mm | 1 620 mm |
| Rozstaw osi | 2 701 mm | 2 665 mm | 2 640 mm |
Cała trójka jest dostępna z napędami hybrydowymi. Jednak każdy z producentów inaczej podchodzi do tego tematu. Pod maską Toyoty znajduje się napęd hybrydowy 5. generacji. W tym przypadku, podczas ruszania i jazdy z małą prędkością (np. w korku), auto jest napędzane tylko przez silnik elektryczny. Kiedy samochód jedzie ze stałą niską prędkością, głównym źródłem napędu jest silnik spalinowy, a silnik elektryczny pełni rolę wspomagającą. Z kolei podczas szybkiej jazdy, np. po autostradzie, głównym źródłem napędu jest silnik benzynowy. W Nissanie silnik spalinowy działa wyłącznie jako generator, który ładuje akumulator i dostarcza energii silnikowi elektrycznemu, który napędza koła. Honda z napędem e:HEV podczas ruszania porusza się w trybie elektrycznym, podczas jazdy w mieście auto jedzie w trybie hybrydowym (silnik spalinowy wytwarza energię elektryczną, która jest przekazywana do silnika elektrycznego, a jej nadwyżki ładują akumulator), a w czasie szybkiej jazdy auto jest napędzane silnikiem spalinowym.
Podczas jazd testowych w Portugalii spędziłem za kierownicą Hondy CR-V zaledwie kilka godzin i przejechałem około 100 km. To z jednej strony trochę mało, ale z drugiej pozwoliło mi się przekonać, że to bardzo fajny (mimo, że nie najtańszy) samochód, z atrakcyjnym designem, dobrze wykończonym i przestronnym wnętrzem oraz ekonomicznym napędem hybrydowym. Mam nadzieję, że niedługo będę mógł poznać się z nim lepiej.