Denza Z o mocy 1604 KM debiutuje w Europie. BYD z niemieckim projektantem Lamborghini stworzyli elektryczną bestię
Chiński koncern BYD wprowadza do Europy swój flagowy supersamochód – w pełni elektryczną Denzę Z. Model zaprezentowany oficjalnie na Goodwood Festival of Speed oferuje oszałamiające przyspieszenie do setki w niecałe 2 sekundy, rzucając wyzwanie tradycyjnym legendom motoryzacyjnym. Co wiemy o premierze chińskiego supersamochodu?
Z artykułu dowiesz się o:
Ostatnie lata w kontekście chińskiej ekspansji pokazały, że tradycja i historyczne dziedzictwo powoli ustępują miejsca zaawansowanej technologii i czystym osiągom. Naturalnie najbardziej oporny w tej kwestii pozostaje segment premium i ultra-premium. Należąca do chińskiego koncernu BYD, marka Denza, to wciąż młody i niszowy gracz w naszym kraju, jednak pierwsze dane rejestracji aut segmentu premium pokazują wyraźną zmianę nastrojów wśród kierowców.
Od stycznia do czerwca 2026 roku zarejestrowano w Polsce dwa modele marki Denza. Ten skromny na ten moment debiut w statystykach zbiega się w czasie z wyraźnymi spadkami ugruntowanych marek ultra-premium. W analogicznym okresie niemieckie Porsche zanotowało w skali roku spadek liczby rejestracji o 21,72%, a brytyjski McLaren stracił aż 57,14%. Denza Z wjeżdża na europejski rynek z celem udowodnienia, że współcześni kierowcy – zwłaszcza Ci rozważający przesiadkę do elektryka – stawiają realne parametry techniczne i ekstremalnie torowe emocje ponad wieloletnie dziedzictwo.
Trzy warianty nadwozia i potężny napęd trójsilnikowy
Denza Z powstała na dedykowanej platformie e³ Sports Car, na której oparto zaawansowany układ złożony z trzech silników: jednego na osi przedniej, generującego moc rzędu 680 KM, oraz dwóch niezależnych jednostek z tyłu, rozwijających po 462 KM każda. Łącznie system generuje aż 1604 KM oraz 1240 Nm momentu obrotowego. Denza Z będzie oferowana w trzech odmianach, dzielących ten sam rozstaw osi rzędu 2780 mm, ale różniących się charakterystyką i wymiarami zewnętrznymi.
Klasyczny wariant Coupe mierzy 4780 mm długości, 1975 mm szerokości i 1330 mm wysokości, przy masie własnej wynoszącej 2230 kg. Współczynnik oporu powietrza Cx wynosi 0,25. Auto porusza się na 20-calowych felgach. Przyspieszenie do setki zajmuje w tym przypadku 2,25 sekundy, a prędkość maksymalna to 300 km/h. Bagażnik standardowo mieści 250 litrów, a po złożeniu siedzeń przestrzeń ta wzrasta do 550 litrów.
Wersja Spider z miękkim dachem jest nieco wyższy (1350 mm) przy zachowaniu tej samej długości i szerokości, a jego masa własna wynosi 2300 kg. Współczynnik oporu powietrza wynosi tu 0,255 Cx, a przestrzeń bagażowa jest wyraźnie mniejsza i liczy od 131 do 176 litrów. Analogicznie jak w przypadku wersji Coupe, Spider porusza się na 20-calowych felgach. Przyspieszenie do setki zajmuje mu 2,3 sekundy. Spider dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych dla miękkiego dachu.
Dla najbardziej wymagających przygotowano wersję Racing, mierzącą 4870 mm długości, 1990 mm szerokości i 1350 mm wysokości, przy wadze 2250 kg. Wariant ten porusza się na dedykowanych 21-calowych felgach, a jego współczynnik oporu powietrza wynosi 0,310. Na tle pozostałych odmian, Racing wyróżnia się zmodyfikowanym przednim wlotem z wielokanałowym chłodzeniem, karbonowym splitterem, generatorem wirów w podłodze oraz opcjonalnym, trzystopniowym tylnym skrzydłem z włókna węglowego. Wewnątrz kabiny istnieje także możliwość usunięcia tylnej kanapy na rzecz klatki bezpieczeństwa i karbonowych elementów wykończenia. W wersji z opcjonalnymi oponami semislick, Racing skraca czas sprintu do rewelacyjnych 1,96 sekund i rozwija maksymalną prędkość rzędu 350 km/h. Bagażnik ma taką samą pojemność jak wersja Coupe.
Dopełnieniem oferty będzie zapowiedziana na jesień 2026 roku limitowana edycja Special Edition, stworzona z myślą o pobiciu rekordu okrążenia na słynnym torze Nürburgring Nordschleife. Otrzyma ona dwuwarstwowe nadwozie z kompozytów oraz aktywny system redukcji oporu powietrza z ruchomym dyfuzorem i spojlerem, które zmniejszają opór powietrza o około 40%. Deklarowana moc ma przekroczyć astronomiczne 2000 KM, co ma pozwolić na przyspieszenie do setki w czasie poniżej 1,7 sekundy.
Stylistyka z europejskim rodowodem
Za design Denzy Z odpowiada zespół prowadzony przez Wolfganga Eggera – dawnego głównego stylisty Alfy Romeo, Audi i Lamborghini, który obecnie jest globalnym dyrektorem ds. designu w koncernie BYD. Projekt został oparty na grze światła i cienia, a każdy element auta pełni konkretną funkcję aerodynamiczną zapewniającą odpowiedni docisk przy dużych prędkościach. Ostro zarysowany dolny zderzak z przednim wlotem kieruje strumień powietrza przez maskę, tworząc przepływ w kształcie litery S. Tył Denzy Z zdobią reflektory z motywem diamentu, a wielowarstwowy lakier perłowy zmienia odcień w zależności od kąta padania światła.

Kierowcy otrzymają do wyboru aż 10 kolorów nadwozia, w tym m.in. Le Mans Blue, Silverstone Silver, fioletowy Nocturne, Riviera Blue, Phantom Black Matte, Monaco Red oraz Monte Carlo Orange.
Cyfrowy kokpit i zaawansowane systemy asystujące
Czteroosobowe wnętrze zostało wykończone materiałami premium, w tym zamszem, włóknem węglowym i metalowymi detalami. Kabina, podobnie jak nadwozie, również będzie dostępna w 10 wariantach kolorystycznych. Centralnym punktem wnętrza jest kierownica z 6 fizycznymi przyciskami dająca szybki dostęp do najważniejszych funkcji auta, w tym trybów torowych Track i Boost, nawiązująca bezpośrednio do motorsportu. Kierowca ma do dyspozycji cyfrowe wskaźniki o przekątnej 8,88 cala, centralny ekran multimedialny o przekątnej 12,8 cala z wbudowanymi usługami Google oraz bezprzewodową ładowarkę. Wyposażenie standardowe obejmuje zdalny dostęp do auta przy użyciu aplikacji DENZA, inteligentne oświetlenie ambientowe reagujące na wybrany tryb jazdy, cyfrowe lusterko wsteczne, elektrycznie domykane drzwi i funkcję V2L.

Przednie fotele oferują elektryczną regulację w 8 kierunkach, 4-stopniowe podparcie lędźwiowe, podgrzewanie, wentylację oraz masaż, przy czym w wersjach Coupe i Spider fotel kierowcy posiada dodatkowo aktywne podparcie boczne stabilizujące ciało w zakrętach. Za nagłośnienie odpowiada system audio Dolby Atmos, wykorzystujący 12 głośników w wersjach Coupe i Racing oraz 10 głośników w wersji Spider. Jego charakterystycznym elementem jest kulisty głośnik centralny na szczycie deski rozdzielczej. Dodatkowo kierowca może aktywować za pomocą przycisku wirtualny dźwięk silnika, wybierając w systemie między klasycznym brzmieniem spalinowym a efektami inspirowanymi fantastyką naukową. Jest on słyszalny wewnątrz, na zewnątrz lub w obu miejscach na raz.
Nad bezpieczeństwem czuwa zestaw poduszek powietrznych oraz pakiet systemów asystujących, obejmujący kontrolę zmęczenia i rozproszenia uwagi, asystenta pasa ruchu, inteligentny tempomat, monitorowanie martwego pola oraz system ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu i z tyłu z funkcją automatycznego hamowania.
Inteligentne podwozie i zaawansowane systemy torowe
Za stabilność na drodze przy tak gigantycznych mocach odpowiada inteligentne zawieszenie DiSus-M z amortyzatorami magnetoreologicznymi. W odmianach Coupe i Spider zastosowano układ pneumatyczny, natomiast wersja Racing wykorzystuje klasyczne sprężyny śrubowe. Układ hamulcowy opiera się na nawiercanych tarczach węglowo ceramicznych, które współpracują z 6-tłoczkowymi zaciskami na osi przedniej oraz 4-tłoczkowymi na osi tylnej.
Elektroniczne systemy wsparcia kierowcy oferują ponadto zaawansowane funkcje sterowania i rozdziału momentu obrotowego. System Tyre Burst Control automatycznie koryguje rozdział mocy na koła w przypadku przebicia opony, a niezależne sterowanie tylnymi silnikami pozwala na wykonanie manewru “compass turn”, czyli obrotu samochodu wokół przedniej osi. Do dyspozycji kierowcy pozostaje także dedykowana aplikacja Track, która umożliwia rejestrację czasów okrążeń, analizę przeciążeń oraz eksport zebranych danych przez port USB. Możemy zapisać trzy profile ustawień auta, samodzielnie regulując parametry w obszarze rekuperacji, kontroli trakcji, pracy zawieszenia czy rozdziału momentu obrotowego. Dodatkowo Denza Z wyposażona jest w funkcję Launch Control, tryb driftingu oraz system One-Touch Drift, który automatycznie kontroluje moment obrotowy i układ kierowniczy w trakcie poślizgu. Na kierownicy znajdziemy także przycisk aktywujący tryb Boost, który zwiększa dostępny moment obrotowy o 30% na czas 20 sekund.
Bateria BYD Blade nowej generacji i ekspresowe ładowanie
Niezależnie od wybranej wersji nadwozia, Denza Z korzysta z autorskiego akumulatora Blade Battery drugiej generacji o pojemności 76 kWh. Deklarowany przez producenta zasięg EV w cyklu mieszanym WLTP wynosi 410 km dla wersji Coupe, 400 km dla Spidera i 380 km dla wariantu Racing. Bateria Blade została w pełni zintegrowana ze strukturą podwozia w technologii Cell-to-Body (CTB), co pozwoliło wyeliminować tradycyjne moduły oraz osobną obudowę dla baterii, a podłoga kabiny służy jako górna osłona ogniw. Dzięki temu dostępna przestrzeń w Denzie Z wzrosła o 20% w porównaniu do konstrukcji typu Cell-to-Pack. Akumulator BYD pomyślnie przeszedł rygorystyczne testy bezpieczeństwa, w tym próbę jednoczesnego szybkiego ładowania i przebicia ogniwa gwoździem, nie wykazując zapłonu ani wzrostu temperatury nawet po 500 cyklach ładowania.
Denza Z wykorzystuje technologię FLASH Charging, opartą na architekturze obsługującej maksymalną moc ładowania prądem stałym aż do 1500 kW. W teorii umożliwia to naładowanie baterii z poziomu 10-70% w zaledwie 5 minut, a pełne uzupełnienie energii z 10 do 97% zajmuje 9 minut. System radzi sobie również w skrajnych warunkach zimowych, a przy mrozie sięgającym -30 stopni Celsjusza ładowanie w zakresie 20-97% trwa 12 minut. Warto jednak pamiętać, że pełne wykorzystanie możliwości tej technologii wymaga użycia ultraszybkich ładowarek HPC, których w Polsce wciąż jest niewiele. Standardowe uzupełnianie energii prądem przemiennym przy punktach AC odbywa się z mocą do 11 kW.
Podsumowanie
Sprzedaż Denzy Z w wybranych krajach europejskich ruszy już latem 2026 roku, a pierwsze dostawy zaplanowano przed końcem bieżącego roku. Oficjalnych cen supersamochodu jeszcze nie znamy, jednak możemy spodziewać się, że Denza Z będzie startować w konkurencyjnym pułapie cenowym wobec dobrze znanych nam już graczy z Europy.
Denza Z oferuje na ten moment naprawdę wiele, aby przekonać do siebie kierowców poszukujących bezkompromisowego elektryka ultra-premium. Jej zadanie w swoim segmencie jest jednak wyjątkowo trudne, ponieważ marka ta nie posiada jeszcze ugruntowanej pozycji na rynku ani historycznego dziedzictwa i emocji, które naturalnie wiążą się z zakupem ekstremalnych supersamochodów. Jednak pojedyncze rejestracje pierwszego modelu Denzy na polskim rynku – ZG 9T – pokazują, że kierowcy nie mają większych oporów przed zakupem ultranowoczesnego elektryka chińskiej produkcji, nawet w cenach przekraczających 500 000 zł, o ile oferuje on bardzo konkurencyjne parametry i osiągi. Czy strategia Denzy ma szansę przebicia w Polsce? Przekonamy się o tym, gdy seryjne modele trafią do pierwszych szczęściarzy.