Porównanie: Nissan Juke Hybrid N-Sport vs Renault Captur 1.3 TCe EDC esprit Alpine
Oba są atrakcyjnymi miejskimi crossoverami, rzucają się w oczy i tak naprawdę są krewnymi. Nissan Juke i Renault Captur – oba świeżo po liftingu, oba w topowych odmianach, lecz różniących się charakterem. Który okaże się lepszy?
Z porównania dowiesz się o:
Oba samochody wyróżniają się z tłumu, lecz każdy na swój sposób. Oba są popularne i należą do modnego segmentu miejskich crossoverów. Styl, styl i jeszcze raz styl – tak krótko możemy opisać zarówno Renault Captura jak i Nissana Juke’a w prezentowanych wersjach. Kupując miejskiego crossovera z pewnością chcemy, by się wyróżniał z tłumu, a testowane specyfikacje są po prostu kwintesencją takich aut.

Renault Captur po lfitingu nabrało charakteru, zwłaszcza w wersji esprit Alpine
Renault Captur wiosną 2024 roku doczekało się liftingu, w ramach którego zyskał nowy, bardziej agresywny przód z ostrzejszymi reflektorami Full LED w stylu flagowego Rafale, a także inny grill. Z tyłu pojawiły się przezroczyste klosze lamp. Auto nabrało charakteru, zwłaszcza w prezentowanej topowej odmianie esprit Alpine, która również jest nowością. Poznamy ją m.in. po 19-calowych felgach czy emblematach Esprit Alpine na błotnikach. Liczne czarne akcenty, w tym listwy, dach oraz felgi pasują do ciemnoniebieskiego lakieru iron. Szkoda tylko, że kształt tylnych lamp pozostał bez zmian, gdyż nie pasuje on do agresywnego przodu.

Renault Captur 2024 vs Nissan Juke 2024 - wymiary i bagażnik
Oba modele bazują na tej samej platformie CMF-B i zadebiutowały w 2019 roku. Renault Captur mierzy 4,24 m długości, a rozstaw osi liczy 2639 m. Bagażnik pomieści 422 litry (po odsunięciu kanapy 536 l). W hybrydzie bagażnik Captura ma 326-440 l. Nissan Juke mierzy 4,21 m długości, a rozstaw osi ma 2636 mm. Bagażnik w hybrydzie pomieści 354 litry (w odmianie spalinowej 1.0 DIG-T 422 l).


Nissan Juke w nowej wersji N-Sport wygląda po prostu dziarsko
Podobnie jak Captur, także Juke doczekał się liftingu wiosną 2024 roku, jednak w mniejszym stopniu wpłynął on na wygląd pojazdu. Tak naprawdę wszystkie nowości znajdziemy w prezentowanej wersji N-Sport. Wśród nich jest wyjątkowo rzucający się w oczy żółty lakier Iconic, inny grill z czarną wstawką u góry i chromowanymi wstawkami wokół ramek bocznych, nowe logo marki czy wreszcie specjalne dla tej wersji 19-calowe felgi. Tak samo jak w Renault mamy też czarny dach oraz czarne lusterka. W przeciwieństwie do Captura w Nissanie mamy ukryte w drzwiach klamki tylnych drzwi, jednak sama sylwetka jest podobna. Juke ma jednak bardziej agresywny design z dwuczęściowymi reflektorami z przodu i charakterystycznym przetłoczeniem na klapie bagażnika. Juke wygląda bardziej "dziarsko" od Captura.

Sportowy sznyt czuć także po zmienionej kabinie Juke'a
Wrażenie sportowego sznytu Juke’a nie opuszcza nas także po zajrzeniu do kabiny, której nie brak stylu, zwłaszcza w prezentowanej wersji N-Sport. Żółte przeszycia, wykończenia z ekoskóry i zamszu, wygodne i dobrze wyprofilowane fotele ze zintegrowanymi zagłówkami i głośnikami audio BOSE w zagłówkach, a także pseudokarbonowe akcenty – tu również widać wodzę fantazji. Przy okazji kabina Juke’a sprawia naprawdę solidne wrażenie pod kątem jakości wykończenia – sporo miękkich i przyjemnych tworzyw oraz solidny montaż (za wyjątkiem obręczy wokół dzwigni biegów) – to zdecydowanie może się podobać.

Przy okazji liftingu odświeżono projekt kabiny, która zyskała nowe nawiewy klimatyzacji, cyfrowe zegary z 12,3-calowym wyświetlaczem TFT i nowe multimedia z 12,3-calowym dotykowym ekranem, który swoją drogą wygląda trochę karykaturalnie w kabinie miejskiego crossovera. Sama obsługa Juke’a jest jednak intuicyjna, zarówno komputera, jak i multimediów i klimatyzacji. Cieszą dobra reakcja na dotyk, ładne grafiki i bezprzewodowe Apple CarPlay i AndroidAuto. System multimedialny potrafił jednak czasami zrywać połączenie z CarPlay’em.

Renault Captur 2024 vs Nissan Juke 2024 - przestronność i funkcjonalność
Pod względem przestronności oba samochody wypadają podobnie, zwłaszcza z przodu. Mamy też wygodne podłokietniki, spore kieszenie w drzwiach mieszczące nawet 1,5-litrowe butelki z wodą oraz dużo miejsca na nogi i nad głową, za to umiarkowanie na szerokość. Z tyłu wrażenie ciaśniejszego sprawia Juke, głównie za sprawą wysoko poprowadzonej linii okien. Ma za to wygodniejszą, bardziej miękką kanapę, jednak jest zbyt płaska. Renault oferuje za to przesuwaną i lepiej wyprofilowaną kanapę, osobne nawiewy i 2 porty USB-C (w Juke’u USB-C i USB-A). W Renault znajdziemy też nieco więcej miejsca na nogi, jednak nie są to jakieś duże różnice.

Nissan Juke 2024 N-Sport vs Renault Captur 2024 esprit Alpine - wyposażenie
Oba samochody są naprawdę bogato wyposażone. W Nissanie mamy m.in. system audio BOSE z 10 głośnikami (w tym wbudowanymi głośnikami w zagłówkach), podgrzewanie foteli przednich, kierownicy i przedniej szyby, tapicerkę z ekoskóry z elementami alcantary, system ProPILOT Assist, system kamer 360 stopni, czujniki z przodu i z tyłu czy indukcyjną ładowarkę.
W Renault Capturze mamy podobny standard wyposażenia, przy czym w naszym egzemplarzu mamy fabryczne audio (w opcji można mieć Harman Kardon za 3000 zł). W Capturze fotele wykonano z tapicerki i ekoskóry, a ten od kierowcy ma elektryczną regulację (pakiet Winter premium z 2300 zł, obejmujący też podgrzewaną kierownicę i przednią szybę). W Capturze mamy ponadto otwierany szklany dach (4000 zł) i kamery 360 stopni (opcja z 2800 zł).
Kabina Captura zyskała więcej stylu i wreszcie porządne multimedia
Samo wnętrze Renault doskonale znamy z innych modeli, zresztą testowaliśmy Captura rok temu, a zatem skupię się na różnicach. W polifcie zniknęły pokrętła od klimatyzacji, które zastąpił zgrabniejszy i równie wygodny panel z przełącznikami rodem z Australa. Sam wyświetlacz centralny nadal jest pionowy, jednak ma już 10,4 cala przekątnej i obsługuje nowy system openR link oparty na Androidzie. Mamy zatem dostęp do usług Google’a jak asystent, mapy czy sklepu Play. Działa on dobrze, ma ładne grafiki i intuicyjną obsługę. Standardem stały się też cyfrowe zegary z 12,3-calowym wyświetlaczem.

Spodobała mi się też kierownica z grubym perforowanymi wieńcem, stylowymi manetkami i trójkolorowymi przeszyciami na wzór barw flagi Francji. Motyw flagi francuskiej znajdziemy też na wstawce przed pasażerem. Wersję esprit Alpine wyróżnia także tapicerowany pas na desce rozdzielczej, który jest miękki i przyjemny w dotyku.
Sama jakość wykończenia wypada przyzwoicie, w zasadzie podobnie jak w Juke’u. Mamy sporo miękkich tworzyw i większość solidnie zmontowano, za wyjątkiem centralnego ekranu, który mocno trzeszczy.
Nissan Juke 2024 vs Renault Captur 2024 - silniki
Nissana napędza układ hybrydowy oparty na jednostce benzynowej 1.6, rozwijający łącznie 143 KM. Współpracuje on z wielostopniową przekładnią Multi-mode. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,1 s, a prędkość maksymalna to 166 km/h. W Renault natomiast znajdziemy topowy wariant benzynowy 1.3 TCe z układem mHEV. Ma on 158 KM oraz 270 Nm i współpracuje z 7-stopniową dwusprzęgłową przekładnią EDC. Captur przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,5 s i rozpędza się do 180 km/h.
Renault oferuje szerszy wybór jednostek napędowych, od 1.0 TCe w wersji benzynowej i LPG, przez 1.3 TCe, aż po wariant hybrydowy E-Tech. Z kolei Juke oprócz hybrydy oferuje tylko jednostkę benzynową 1.0 DIG-T o mocy 114 KM, dostępną zarówno z 6-biegową skrzynią manualną jak i 7-stopniową DCT.
Nissan Juke 2024 Hybrid - osiągi i spalanie
W Nissanie docenimy z pewnością płynność pracy przekładni Multi-mode, zwłaszcza w warunkach miejskich, gdzie dynamika i ekonomia napędu hybrydowego okazują się naprawdę dobre. Samochód pali wówczas jakieś 5,5-6 l/100 km. Nie podoba mi się jednak zestrojenie układu napędowego, gdyż jednostka spalinowa nawet przy ruszaniu potrafi się włączyć i pracować na wysokich obrotach, generując hałas i wyższe spalanie, wszystko po to… by ładować akumulatory i przejechać chwilę na prądzie. Nie ukrywam, że układ hybrydowy w Juke’u działa dość specyficznie, zupełnie inaczej niż w Toyotach, powiedziałbym mniej spójnie.

Ma to swoje odzwierciedlenie w spalaniu, które okazało się dość spore. Średnio Juke Hybrid zużył jakieś 6,2 l/100 km, podczas gdy producent deklaruje 4,8-4,9 l/100 km. Na autostradzie będzie to już 7,5-8 l i hałas spowodowany wyciem silnika spalinowego (mimo, że ma 4 cylindry), a na drogach lokalnych wartości te również nie imponują, gdyż miałem problem zejść poniżej 6 l/100 km. Dodam tylko, że o dwa segmenty większą i mocniejszą Hondą CR-V e:HEV na podobnej trasie zszedłem do 5 l/100 km. Bak liczy przyzwoite jak na hybrydę 46 litrów.
Renault Captur 2024 1.3 TCe 160 mild hybrid EDC - osiągi i spalanie
O ile dynamika w Nissanie jest po prostu wystarczająca, ale nic ponadto, o tyle w Renault jest już naprawdę dobra. Samochód jest zrywny, 7-stopniowa przekładnia EDC sprawnie zmienia przełożenia, choć zdarza jej się zwłoka na kickdown, a przy ruszaniu brak jej płynności, jednak już podczas jazdy docenimy sprawną i niemal niezauważalną zmianę przełożeń. Również kultura pracy jednostki napędowej stoi na wysokim poziomie.

Średnie spalanie w trakcie testu wyniosło jakieś 7-7,2 l/100 km, a więc całkiem nieźle jak na moc i osiągi samochodu. W trasie Captur będzie zdecydowanie lepszym wyborem niż Nissan, z racji na dynamikę i spalanie, które oscyluje w granicach 7 l/100 km. Ponadto liczący 48 litrów bak zapewnia zasięg na poziomie około 700 km (podobny co w Nissanie). Na drogach lokalnych zejdziemy bez większych problemów do 5,5 l/100 km, natomiast w mieście będą to okolice 8 l/100 km.
Juke stawia na dobre prowadzenie, Captur na komfort
Bardzo przypadł mi do gustu układ jezdny Nissana Juke’a. Samochód pewnie prowadzi się w zakrętach, jego podwozie sprawia wrażenie, jakby bez problemu przyjęło 200 KM i powyżej, tak naprawdę ma on zadatki na hot hatcha… które niweczy w zarodku układ hybrydowy. Owszem, jest on sztywny, jednak jego sprężyste zawieszenie bardzo przypadło do gustu. Również układ kierowniczy jest bezpośredni, na tyle, że nie spodziewalibyśmy się tego po miejskim crossoverze. Tym samochodem po prostu przyjemnie się jeździ.
Renault Captur dla odmiany stawia na komfort, bardziej przechyla się w zakrętach, za to lepiej spisuje się na nierównych i poniszczonych drogach, mimo identycznego profilu opon (225/45 R19). Również układ kierowniczy pracuje lżej, jest mniej bezpośredni, za to lepiej sprawdza się przy manewrowaniu. Oba auta hamują podobnie. Krótko mówiąc, jeśli komuś zależy na dobrym prowadzeniu, lepszym wyborem będzie Juke, jeśli zaś na komforcie, to Captur.
Nissan Juke 2024 Hybrid N-Sport vs Renault Captur 2024 1.3 TCe 160 mild hybrid EDC esprit Alpine - cena
Pozostaje jeszcze kwestia cen. Renault Captur 1.3 TCe w wersji esprit Alpine kosztuje 124 900 zł, zaś wraz z opcjami 139 800 zł. Wersja hybrydowa jest o 6900 zł droższa.
Z kolei Nissan Juke Hybrid w wersji N-Sport kosztuje 163 990 zł. Jedyną dostępną opcją jest pakiet technologiczny za 4300 zł (zawiera m.in. kamery 360 stopni, inteligentny system monitorowania martwego pola oraz system Pro Pilot, czyli inteligentnego asystenta psa ruchu z funkcją jazdy w korku), jednak w naszym egzemplarzu go nie było.

Nissan Juke i Renault Captur w ofercie Nowyosobowy.pl
W ofercie Nowyosobowy.pl znajdziecie kilka egzemplarzy fabrycznie nowego Nissana Juke’a w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Wszystkie samochody są nowe i pochodzą z 2024 roku. Możecie liczyć na atrakcyjne finansowanie, minimum formalności, szybki odbiór oraz na spore rabaty.
Sprawdź ofertę Nissan Juke leasing na Nowyosobowy.pl
Na Nowyosobowy.pl traficie też na kilka ofert Renault Captura w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Samochody są nowe i pochodzą z 2024 roku. Atutami oferty są też atrakcyjne finansowanie, minimum formalności, szybki odbiór oraz spore rabaty względem ceny katalogowej
Sprawdź ofertę Renault Captur leasing na Nowyosobowy.pl
Podsumowanie
Podsumowując oba samochody są dobrym sposobem na to, aby się wyróżnić w zatłoczonej miejskiej dżungli. Nissan Juke stawia na dynamiczny styl i łączy niskie spalanie z dobrą dynamiką i przyjemnym układem jezdnym. Wersja N-Sport z daleka rzuca się w oczy, a kabina przekonuje bogatym wyposażeniem i jakością. Renault Captur z kolei jest bardziej funkcjonalną propozycją, a przy okazji liftingu zyskało na stylu, zwłaszcza w wersji esprit Alpine. Auto zyskało też znacznie lepsze multimedia. Silnik 1.3 TCe przekonuje kulturą pracy, elastycznością i osiągami, a przy tym ma rozsądny apetyt na paliwo. Tak naprawdę wybór między oboma autami jest kwestią gustu, gdyż oba są ciekawymi i dobrymi crossoverami, jednak za Renault przemawia znacznie niższa cena.