[PREMIERA] Volkswagen T-Roc. Ewolucja be...
Volkswagen ma w swoim portfolio kilka samochodów-instytucji. Był Garbus, potem Golf. A teraz, w erze SUV-ów, tym autem jest bez wątpienia T-Roc. To na nim Volkswagen zarabia pieniądze. Pierwsza generacja, mimo że w środku była wykończona plastikiem tak twardym, że można by nim łupać orzechy (nawet w Polo było lepiej!), sprzedawała się jak ciepłe bułeczki, bo była "Golfem na szczudłach". Niedawno, w warszawskim Volkswagen Home, w blasku reflektorów i przy akompaniamencie napojów bezalkoholowych, zaprezentowano nam statycznie jego drugą generację. I już na pierwszy rzut oka widać, że Wolfsburg odrobił lekcje... ale zrobił to w typowy dla siebie, do bólu pragmatyczny sposób.
Kamil Rogala
04.12.2025
6 min